..:: o parafii >>>

..:: w Domu Pana >>>

..:: myśli z tygodnia

..:: msze święte >>>


..:: zespół caritas >


..:: grupy formacyjne

..:: schole >>>

..:: ministranci >>>

..:: foto album >>>


..:: ogłoszenia >>>


..:: aktualności >>>


..:: przemyślenia >>>


..:: odeszli od nas >


..:: kontakt >>>


..:: linki >>>

 
   
   
 

..:: Homilie ::..

..:: Rok 2006 >>>

..:: Rok A >>>

..:: Rok B >>>

..:: Rok C >>>

..:: Na różne okazje

..:: Konferencje ascetyczne adresowane do kapłanów >>>

..:: Inne materiały duszpasterskie >>>

 
   
   
 

.:: grupy formacyjne ::..
..:: klub sportowy >>> ..:: grupy oazowe >>> ..:: kręgi rodzin domowego kościoła >>> ..:: kółka różańcowe >>> ..:: grupa teatralna >>>

   

"Gdy nadeszła pełnia czasu..."

Z chwilą powołania do życia Zespołu CARITAS, ożywiła się praca wielu grup istniejących w parafii. Zrodziły się także nowe inicjatywy. Jedną z nich jest Kółko teatralne działające przy naszej świetlicy. Zgłosiło się wiele osób, szczególnie dzieci z naszej szkoły, pragnących pracować w tym kółku. Nasza parafia ma oczywiście już swoje "historyczne" doświadczenia w tej dziedzinie. Przed kilkunastu laty, wówczas z grupą nieco bardziej dorosłych osób, przygotowaliśmy dwie sztuki, które graliśmy kilkakrotnie w dawnej kaplicy, a także poza terenem parafii. Teraz powracamy do tamtych tradycji, tym bardziej, że wraz z powstaniem świetlicy, mamy możliwości lokalowe do takiej działalności.

Od kilku tygodni pracowaliśmy nad tematyką związaną z Bożym Narodzeniem. Pierwotnie zamierzaliśmy wystawić misterium "Gdy nadeszła pełnia czasu..." w Okresie świątecznym. Jednak problem czasowy skłonił nas do opóźnienia premiery. W przygotowanie tej sztuki zaangażowało się bardzo wiele osób. Szczególne słowa uznania i wdzięczności należą się grupie, której zadaniem było opracowanie scenografii do naszego misterium. Małgosia Rutkowska, Dorota Fijałkowska, Agnieszka Gadecka, Elwira Sowa, Emilka Rutkowska, Kamil Banaszkiewicz, Paweł Hernik - to grupa bardzo utalentowana i ofiarna. Spędzili kilkanaście dni w naszej świetlicy, planując i wykonując scenerię. Wyszło z klasą - brawo! Jesteśmy wdzięczni panu Kazimierzowi Sowa, który zrobił niezwykłą rzecz jaką jest scena i kurtyna. Ileż zapału i poświęcenia, ileż czasu włożonego w to dzieło. Wdzięczność pod adresem pana Wiesława Sowy, który działał w kręgu swoich zainteresowań, czego owocem jest światło na scenie. Wdzięczność kieruję również pod adresem pana Marka Hernika, który bardzo ofiarnie włączył się w montaż sceny i zabudowę pod dekorację. Słowa wdzięczności kieruję również pod adresem pani Edyty Nosowskiej - nauczycielki religii i muzyki, która zajęła się przygotowaniem oprawy muzycznej. Dzięki za udział w próbach z aktorami kieruję pod adresem pani Justyny Bukalskiej - nauczycielki j. polskiego z naszej szkoły. OCZYWIŚCIE SŁOWA WDZIĘCZNOŚCI I UZNANIA POD ADRESEM WSZYSTKICH AKTORÓW. Dzięki nim mogliśmy przeżyć podniosłe chwile.

Premiera sztuki stała się to możliwa dopiero tydzień temu (1 lutego), w przeddzień święta Ofiarowania Pańskiego. Ku naszemu zaskoczeniu, zgromadziła się bardzo liczna publiczność; byli przedstawiciele zarówno młodszego i starszego pokolenia.

W wielkim skupieniu i niepewności, zarówno ze strony grających na scenie, jak i tworzących widownię, rozpoczęło się nasze dzieło. Pani Edyta Nosowska zajęła miejsce za konsolą sprzętu muzycznego, a piszący te słowa stwarzał nastrój światła na scenie, a w międzyczasie dokonywał nagrywania na video. Sztuka składała się z 6-ciu odsłon. Poznaliśmy tajemnicę grzechu pierworodnego i zapowiedź wybawienia. Weszliśmy do domku w Nazarecie, by przeżyć Nawiedzenie i wniknąć w duchowość Matki Jezusa - Miriam. Z bólem patrzyliśmy na bezskuteczne poszukiwanie noclegu w Betlejem. Później poczuliśmy atmosferę nocy z udziałem pasterzy i zwiastującego wielką radość anioła. Wreszcie byliśmy zaproszenie do pałacu Heroda. Tam byli nasi biblijni znajomi: Mędrcy ze Wschodu, Herod, uczeni w Piśmie i inni. Scena z Herodem stanowiła swego rodzaju studium nad Herodem. W pewnym momencie pojawił się szatan ze swoim sprytem i zamiarem kuszenia, później śmierć, która ostrzegała przez konsekwencjami złych decyzji. Ostatnią scenę wypełniła adoracja Jezusa. Przychodzą do Niego wszyscy ci, którzy w Nim pokładają nadzieję. Składają Mu dary Mędrcy, postać matki ks. Jerzego Popiełuszki - cierpiące z powodu śmierci swego syna - składa w darze sutannę i pasterze ze swymi darami serca.

Nasi aktorzy bardzo dobrze opanowali tekst i umiejętność poruszania się na scenie. Zachwycił nas Mateusz Kowalski umiejętnością wcielenia się w postać Heroda. Śmierć, którą zagrała Ewelina Balcerek, była bardzo groźna i umiejętnie przekonująca o tym, że ma władzę nad każdym człowiekiem i nikt nie może się jej oprzeć. Diabeł, grany przez Kamila Hernika, robił wrażenie jakby chciał wejść do głowy Heroda. Małgosia Wólczyńska umiejętnie wcieliła się w postać Maryi. Dobrze prezentował się również Józef, grany przez Mateusza Szymczyka. Mam nadzieję, że w myśl zasady: "trening czyni mistrzem", również nasi aktorzy w najbliższej przyszłości dadzą nam jeszcze bardzo wiele pięknych przeżyć.

 
   


   
 
copyright © parafia makowiec 2005r.