| |
..::
Inne materiały duszpasterskie ::..
..::
wstecz ::..
DROGA KRZYŻOWA MAŁŻONKÓW
Wprowadzenie
Kto chce iść za Mną,
niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż
swój i niech Mnie naśladuje.
Trudne jest to pójście za Tobą, Panie.
Rozsądek podpowiada, że to ponad moje siły.
Wiara zaś, opromieniona łaska, wyjaśnia, że jest to
udział w zbawczym planie Boga.
Jeśli tak to jest możliwe pójście za Tobą z krzyżem,
a nawet bezwzględnie konieczne.
Małżeństwo jest powołaniem, a w każde powołanie wpisany
jest krzyż podejmowany nieustannie.
Stacja I Skazanie
Twoje życie, Panie, od początku było problemem.
Już Twoje narodziny były niewygodne dla Heroda, dlatego
kazał wymordować młodzianków betlejemskich.
Źle widziano i oceniano kontakty z celnikami i jawnogrzesznicami.
Wreszcie miarka się przebrała gdy powiedziałeś, ze
zburzoną świątynię jesteś w stanie odbudować w ciągu
trzech dni.
Odbył się sąd. Zapadł ostateczny wyrok: śmierć przez
ukrzyżowanie.
Dzisiejszy świat jest równie okrutny i niewyrozumiały
dla Twojej nauki, Panie. Małżonkowie, pragnący żyć
według Twoich zasad, są niemile widziani. SA atakowani
i osądzani. Wreszcie zapada wyrok: ŚMIERĆ TRADYCYJNEJ
WIZJI MAŁZEŃSTWA. Czas rozprawić się z wizją małżeństwa
jednej kobiety z jednym mężczyzna. Czas na małżeństwa
homoseksualne. Czas na miłość inaczej. Róbcie, co
chcecie i nie patrzcie na nakazy Ewangelii. Tak podpowiada
świat.
Panie daj siłę i odwagę, by pójść po Twoich śladach.
Stacja II - Krzyż
Podano Ci krzyż ciężki jak grzech człowieka. To
Twój ołtarz ofiarny, Panie narzędzie cierpienia
i miłości do Kościoła.
Trzeba bardzo kochać, by podjąć krzyż.
Wy będziecie moimi świadkami. To swego rodzaju drogowskaz;
zaproszenie skierowane do małżonków, by dawali na
różne sposoby świadectwo krzyża:
- przyjmując potomstwo i wychowując je według nauki
Ewangelii
- trwając w wierności małżeńskiej i wynikających z
tego sakramentu zobowiązaniach
- dając pierwszeństwo woli Bożej nad wolą ludzką.
Panie, pozwól wytrwać przy Twoim krzyżu!
Stacja III Upadek
Panie, żaden z Twoich upadków nie odbył się bez udziału
człowieka. Twój upadek był spowodowany moim uprzedzającym
upadkiem.
Przyzwyczailiśmy się do upadków. Czasem nawet ich
nie zauważamy i lekceważymy.
Ale, czy można lekceważyć upadek?
Nawet jeśli jest to dopiero pierwszy upadek. Pierwszy
zapalony papieros przez wasze dorastające dziecko.
Pierwszy kieliszek alkoholu i pierwsza puszka piwa.
Pierwszy powrót do domu o bardzo późnej porze, pierwszy
wyjazd z chłopakiem pod namiot. Pierwsza w życiu niedziela
bez Mszy świętej. Nie wolno lekceważyć tych pierwszych
upadków.
Łatwo się człowiek przyzwyczaja do upadków. Dzieli
go tylko krok od stwierdzenia, że już tak musi być,
bo on nie może już z tym walczyć.
Panie, chroń mnie przed pierwszym upadkiem.
Stacja IV Matka
Nie mogła się odbyć Droga Krzyżowa bez Jej obecności.
Twoja Matka, Panie, była zawsze Blisko Ciebie. Zawsze
gotowa pomóc, współcierpieć, podnieść na duchu, zrozumieć
Panie, dobra była twoja Matka.
Myślę o mojej mamie. Myślę o matkach, które znam i
z którymi rozmawiam o ich dzieciach.
One też często przezywają drogę krzyżową.
Czasem mówią, że mają trudne życie, dzieci ich nie
słuchają, robią wszystko po swojemu.
Proszę, cię Panie, aby matki miały czas dla swoich
dzieci. By umiały zrozumieć, że trzeba dźwigać codzienny
krzyż i nie wolno iść na łatwiznę, że trzeba od
siebie wymagać.
Stacja V Szymon
Wiedziałeś, Panie, że spotkasz Szymona na drodze krzyżowej.
On był wpisany w plan zbawczej drogi na Golgotę. Przyjąłeś
jego pomoc i udzieliłeś lekcji braterskiej pomocy.
Trzeba, abyśmy się uczyli dostrzegać potrzebujących
pomocy. Rodzina powinna być szkołą wzajemnej pomocy.
Nie można patrzeć na zapracowana mamę, ojca, żonę
i nic nie zrobić, by przyjść z pomocą.
Szymon, który pomógł Tobie, Panie, niech będzie dla
nas wzorem i wezwaniem do okazywania pomocy.
Stacja VI Weronika
To była bardzo odważna kobieta.
Doceniłeś tę odwagę, Panie, i jak mówi tradycja, zostawiłeś
odbicie Twojej twarzy umęczonej i sponiewieranej
na jej chuście.
Dziś potrzeba odwagi świętej Weroniki, by wbrew atmosferze,
jaką stwarza się wokół modelu rodziny, trwać na straży
świętości i odziedziczonych wartości rodzinnych.
Potrzebne są odważne kobiety, które będą bardziej
słuchały Boga niż ludzi w kwestii planowania rodziny
i wychowywania swoich dzieci.
Stacja VII Drugi upadek
Znów upadłeś, Panie, pod ciężarem krzyża. Upadłeś
na ziemię, która jest pełna śladów pozostawionych
przez upadających ludzi.
Upadłe związki małżeńskie, staczający się w bagno
grzechów ojcowie i matki. Upadłe dzieci, którym nikt
nie pokazał dobrych wzorców.
Panie, jak żyć, by nie upadać? Jak urządzić życie
rodzinne i małżeńskie, by nie odnotowywać upadków?
Stacja VIII Płacz
niewiast
Mówiłeś im, Panie, by nie płakały nad Tobą. Zachęcałeś,
by płakały raczej nad swoimi dziećmi.
Współczucie jest piękne i potrzebne, ale musi być
połączone z konkretnym działaniem w kierunku walki
z grzechem.
Wiele narzekamy. Źle wychowana młodzież i dzieci.
Brak wdzięczności wobec starszych i rodziców. Zwykłe,
codzienne Zycie. Nie czas na bezradność założonych
rąk, nie czas na ronienie łez. Czy jako rodzice daliście
swemu dziecku dobry przykład? Czy jako ojciec pokazywałeś
swojemu dziecku jak należy żyć, pracować, uczy ć się?
Idźcie, oto was posyłam mówisz do nas. Idźcie,
czyńcie życie piękniejszym, o nowej jakości kultury.
Stacja IX Trzeci upadek
Ile razy musisz upadać, Panie, byśmy się nauczyli
czuwać?
Czuwajcie i módlcie się, bo duch ochoczy, ale ciało
słabe.
Życie nas nie oszczędza. Bywa z górki, ale bywa
i pod górkę i to z ciężarek krzyża.
Popatrz, jak podobne jest twoje życie małżeńskie,
rodzinne i osobiste. Nie jest łatwo, prawda?
Tylko filmy mówią, że jest łatwo. Gorycz upadków jest
wpisana w życie małżeńskie, kapłańskie - i każde inne.
Tak upaść, by nie stracić celu, do którego się zdąża.
Stacja X Zdarcie szat
Nie oszczędzono Twojej godności i świętości, Panie.
Wystawiono na śmiech i drwiny!
W rajskim ogrodzie, po grzechu pierworodnym, pojawił
się wstyd jako naturalna ochrona godności ludzkiego
ciała.
Szatan wówczas odniósł pozorny sukces. Teraz, na Golgocie
czeka go ostateczna klęska. Ale zanim to nastąpi,
sięga po narzędzie dotykające człowieczeństwa Syna
Bożego, by w ten sposób ośmieszyć Boga, który stał
się człowiekiem.
Przeraża nas trwająca nieustannie napaść na godność
człowieka. Przeraża fakt z jaka łatwością drwi się
dziś i ośmiesza małżeńską czystość i wierność. Z jaką
łatwością drwi się dziś z czystych dziewcząt i zdrowych
moralne młodych ludzi.
Zdarcie szat trwa!
Stacja XI Egzekucja
Krzyż, trzy gwoździe i oczy katów pełne nienawiści.
Ty zaś, Panie, z miłością prosisz o ułaskawienie dla
swoich oprawców: Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą
co czynią.
Najstraszniejsza jest taka sytuacja, gdy ktoś wie,
że to co czyni jest złe, a mimo wszystko nie przestaje
czynić. Wie, że grzech popełnia wobec Dawcy życia,
gdy zabiera życie, bądź zmienia naturalny cykl życia.
Wie i czyni. Kiedy nastąpi opamiętanie w procederze
zbrodni, która dokonuje się na łonie sakramentalnego
związku małżeńskiego? Kiedy nastąpi opamiętanie się?
Stacja XII - Śmierć
Twoja śmierć, Panie, była źródłem nowego życia. Była
światłem dla tych, którzy przebywają w cieniu i mroku
śmierci.
Słowa, które wypowiedziałeś, Panie, są dla nas bezcenną
lekcją i darem.
Zaprawdę, powiadam ci, dziś ze Mną będziesz w raju
to słowa nadziei.
Niewiasto, oto syn twój; synu, oto Matka twoja
to dar i wzór matki dla rodziny ludzkiej.
Przyzwyczailiśmy się do faktów śmierci czasem zaskakujących
i niespodziewanych. Zostają pełni cierpienia bliscy,
żal i pustka w domu. Musimy się wychowywać do chrześcijańskiego
przyjmowania śmierci swoich bliskich.
Panie, naucz nas godnie przyjmować śmierć!
Stacja XIII W ramionach
Matki
Powróciłeś, Panie, w ramiona Matki. Tutaj jest najbezpieczniej,
nic Ci już nie zagraża ze strony ludzi. W Jej ramionach
znajdziesz spokój.
My też znajdujemy spokój w ramionach Matki. Ona wszystko
rozumie i chroni od zła.
Obyśmy w chwili naszego odejścia spotkali ramiona
Matki Pośredniczki i Orędowniczki.
Stacja XIV Grób
To Twój ostatni przystanek na ziemi przed powrotem
do nieba.
Około 33 lata życia, trzy i pół roku publicznej działalności,
trzy i pół roku rekolekcji wygłoszonych do ludzi.
Zgromadziłeś, Panie, wokół siebie wspaniałych ludzi,
którzy gotowi są pójść teraz wszędzie, by głosić Twoją
naukę.
Wszyscy: szlachetny Nikodem, nawrócona jawnogrzesznica,
dobra Weronika otoczyli teraz Twój grób i czekają
na zmartwychwstanie.
To najważniejszy grób na świecie, to grób pełen życia
i zmartwychwstania.
Grób to miejsce, w którym wszystko da się zamknąć
i zakończyć, poza jednym MIŁOŚCIĄ.
Ona nigdy nie umiera, nie można jej pogrzebać, bo
i tak zmartwychwstanie.
Trzeba taką miłością żyć w małżeństwie i rodzinie,
by grób nie miał nad nią władzy.
ZAKOŃCZENIE
To już koniec. Zastanawiam się czego nauczyła mnie
Twoja droga z krzyżowa. Myślę, że muszę jeszcze wiele
dróg krzyżowych przeżyć, by choć trochę pojąć jej
tajemnicę i lekcję. Przede wszystkim jedno mi się
nasuwa: Droga Krzyżowa to szkoła modlitwy i szkoła
życia.
Trwać na niej to pięknie się modlić i uczyć się pięknie
żyć.
..::
wstecz ::..
|
|