| |
..::
Inne materiały duszpasterskie ::..
..::
wstecz ::..
JUBILEUSZ KAPŁAŃSKI
Jubileusz jest po to,
by powrócić do źródeł, by jeszcze raz uświadomić sobie
skąd wyszedłem? Gdy o tym myślę, jawi dom rodzinny,
gdzie rodziło się powołanie i cały okres młodości,
aż do momentu uświadomienia sobie tej jedynej i dla
mnie przeznaczonej drogi życia. Wreszcie Seminarium
Duchowne - Dom, w którym dokonywa się formacja duchowa
i intelektualna. To czas wytężonej pracy, egzaminów,
ale nade wszystko - czas osobistego odkrywania, że
jest mi dobrze u boku Pana i w Jego szkole prowadzącej
ku kapłaństwu.
Jubileusz daje sposobność
odkrycia na nowo przyjaciół, którzy podobnie jak ja,
usłyszeli: Pójdź za Mną! To nie tylko przypadkowi
koledzy kursowi, to wybrani odwieczną miłością do
świętego powołania. Tak wiele nas łączy, może nawet
więcej niż więzy krwi i pochodzenia - łączy nas jeden
chrzest, jedna wiara i jedno kapłaństwo - Chrystusowe.
Obdarowanych kapłaństwem w roku Pańskim 1979 było
nas 16: ks. Kazimierz Buczak, ks. Henryk Dziadczyk,
ks. Janusz Działak, ks. Józef Grabda, ks. Marek Dziwiecki,
ks. Szczepan Iskra, ks. Jerzy Kałuża, ks. Stanisław
Kuśmierczyk, ks. Bogdan Obłój, ks. Zenon Ociesa, ks.
Jan Pawlik, ks. Jan Pietrus, ks. Andrzej Piotrowski,
ks. Wiesław Skrzypczyk, ks. Wiesław Szymkiewicz, ks.
Wiesław Zalas.
W naszej pamięci modlitewnej
pozostaje ks. Bogdan Obłój, który już odszedł do Pana.
Będąc na rekolekcjach jubileuszowych w Sandomierzu,
nawiedziliśmy jego grób, położony na cmentarzu krukowskim.
Jubileusz kapłański
to również piękna sposobność, by jeszcze raz nachylić
się nad niepojętą tajemnicą kapłaństwa, które zanurza
człowieka, pełnego słabości i ułomności, w tym, co
Boskie i zarazem wieczne. Cóż powiedzieć wobec takiego
wyniesienia?
BĄDŹ UWIELBIONY PANIE!
..::
wstecz ::..
|
|