..:: o parafii >>>

..:: w Domu Pana >>>

..:: myśli z tygodnia

..:: msze święte >>>


..:: zespół caritas >


..:: grupy formacyjne

..:: schole >>>

..:: ministranci >>>

..:: foto album >>>


..:: ogłoszenia >>>


..:: aktualności >>>


..:: przemyślenia >>>


..:: odeszli od nas >


..:: kontakt >>>


..:: linki >>>

 
   
   
 

..:: Homilie ::..

..:: Rok 2006 >>>

..:: Rok A >>>

..:: Rok B >>>

..:: Rok C >>>

..:: Na różne okazje

..:: Konferencje ascetyczne adresowane do kapłanów >>>

..:: Inne materiały duszpasterskie >>>

 
   
   
 

..:: Konferencje ascetyczne adresowane do Kapłanów ::..

..:: wstecz ::..

   

KIEROWNICTWO DUCHOWE WOBEC KSIĘŻY, SIÓSTR ZAKONNYCH, MAŁŻONKÓW, MŁODZIEŻY I DZIECI, A TAKŻE LUDZI W PODESZŁYM WIEKU.


Kierownictwo duchowe wymaga bycia blisko człowieka.
Tutaj musimy popatrzeć na Jezusa Chrystusa, który jest dla nas Mistrzem w dziedzinie kierownictwa duchowego. On był zawsze blisko człowieka. Pochylał się nad chorymi, którym nikt nie mógł pomóc. Walczył o wolność człowieka uwikłanego w zło. Bronił kobiety, którą pochwycono na cudzołóstwie, a później odesłał ją z nakazem, by więcej nie grzeszyła. Wyrzucał Złego Ducha i wskazywał nową drogę życia. Był cierpliwy wobec ludzkich słabości. Czekał, aż Zacheusz zejdzie z drzewa, by mu zaproponować odwiedziny w jego domu. Cierpliwie wyjaśniał Nikodemowie, że trzeba się na nowo narodzić, gdy ten pytał Go o drogę do Królestwa Bożego. Pozwolił Tomaszowi dotykać swoich ran, by ten mógł w pełni wiary powiedzieć: Pan mój i Bóg mój. Nie obraził się na Piotra, gdy się Go zaparł., a później trzykrotnie pytał go o miłość, by w dobre ręce powierzyć kierownictwo nad Kościołem.
W pracy duszpasterskiej musimy nieustannie odnosić się do Jezusa, by od Niego pobierać lekcje duszpasterstwa.
Istotą powołania kapłańskiego jest pośrednictwo między Bogiem, a ludźmi, których nam Pan powierzył. A to się bezpośrednio wiąże z kierownictwem duchowym.
Trzeba przyznać, że w ostatnich latach zdaje się wzrastać zainteresowanie kierownictwem duchowym, szczególnie pośród świeckich w Kościele.
Wielu szuka sposobności, by rozwiązywać swoje problemy duchowe. Nie wystarczy im szablonowa spowiedź wielkanocna według zaleceń przykazań kościelnych – oni chcą czegoś więcej. Kiedy ostatnio prowadziłem 15-dniowe rekolekcje dla rodzin Domowego Kościoła, to mogłem się przekonać, jak ci ludzie potrzebują kierownika, który by ich poprowadził, wskazał drogę, w miarę możliwości wyjaśnił wiele kwestii, które ich nurtują. Proszę mi wierzyć, że w ciągu tych 15 dni, gdyby tylko starczyło mi sił, oprócz kilkudziesięciu konferencji wygłoszonych do wszystkich, miałbym codziennie kilka osób na rozmowie indywidualnej dotyczącej problematyki duchowej. Podobnie jest na rekolekcjach dla młodzieży, studentów i dzieci. Powstają coraz to nowe formy pracy formacyjnej z różnymi grupami, a motywem ich powstawania jest pragnienie kierownictwa duchowego.
To są zjawiska, które zauważa się w ostatnich latach. Wynika to z tego, że od kilkunastu lat Kościół niejako zmienił zakres swoich działań. W okresie komunizmu, wiele wagi przywiązywano do walki o człowieka, któremu zagrażał nieludzki i niehumanitarny system. Kościół walczył o prawo do swobodnego wyznawania swojej wiary, a więc wolność wyznania; walczył o wolność słowa, natomiast mniej zwracał uwagę na pomoc człowiekowi w jego indywidualnych, osobistych problemach. W tym czasie także refleksja nad kierownictwem duchowym była uboga.
Najwyższy czas, abyśmy baczniejszą uwagę zwrócili na ten problem. Nie chodzi o zaniechanie duszpasterstwa ogólnego, bo ono zawsze będzie miało czołowe miejsce, chodzi o ułatwienie realizacji zapotrzebowań duchowych wielu katolików, którzy szukają czegoś więcej w dziedzinie wiary.
Przypomnę scenę, którą zanotował św. Jan w swojej Ewangelii: „Szymonie, czy kochasz mnie więcej aniżeli ci?” Poszukiwanie, by kochać więcej Boga, by być bliżej Niego. Takie pragnienia trzeba pomóc zrealizować. Co więcej – trzeba do tego zachęcać.
Przede wszystkim do kierownictwa duchowego trzeba zachęcić samego siebie. Kapłan jest pierwszym, którego powinno dotyczyć kierownictwo duchowe.
Rzeczywistość jest taka, że systematyczne kierownictwo duchowe prowadzi się w instytucjach formacyjnych, takich jak seminaria duchowne, nowicjaty, wspólnoty zakonne i niektóre inne wspólnoty kościelne.
„Czy kochasz Mnie więcej, aniżeli ci?” Czy można być kapłanem i nie kochać więcej? Owszem można, ale czy w ten sposób realizowane kapłaństwo przynosi oczekiwane plony, o których mowa w przypowieści. Czy można kochać więcej bez kierownictwa duchowego w życiu kapłańskim? Dobrze wiemy, że ogień przygasa, a w końcu gaśnie, gdy nie podkłada się nowego drwa. Owszem, można zakopać w ziemi skarb kapłaństwa i nikomu nim nie służyć. Ale co będzie, gdy staniemy przed Tym, który zacznie nas rozliczać z otrzymanych skarbów? W chwili święceń kapłańskich otrzymaliśmy wiele darów, którymi powinniśmy się szczycić, ale także je pielęgnować. Kościół dał nam do rąk kapłańskich brewiarz i polecił, byśmy się łączyli dzięki niemu z całą wspólnotą kapłańską. Dzięki brewiarzowi, możemy wchodzić w dialog z Tym, który czeka na naszą większą miłość. Co powinienem zrobić, by kochać Chrystusa więcej? Brewiarz jest w jakimś sensie osobistym kierownikiem duchowym, ale potrzebny jest jeszcze żywy człowiek, który poprowadzi ku Chrystusowi. Trzeba by powrócić do stałego spowiednika i kierownika duchowego. Powinniśmy się czuć zawstydzeni, gdy słyszymy o świeckich, którzy się zgłaszają do domów rekolekcyjnych, by wziąć udział w 8-dniowych rekolekcjach tzw. IGNACJAŃSKICH, czy też krótszych skupieniach weekendowych.
W czasie wspomnianych rekolekcji, które prowadziłem, miałem wrażenie, że ci ludzie byli jak gąbki, pragnące nasiąknąć modlitwą i słowem o Chrystusie. Na naszych rekolekcjach kapłańskich bywa bardzo różnie.
Musimy pamiętać, że kapłaństwo zobowiązuje nas podwójnie:
- mamy pracować nad sobą tak, by kochać więcej,
- mamy być dyspozycyjni wobec powierzonej nas wspólnoty.
Kierownictwo duchowe wśród ludzi świeckich ma nieco inny wymiar, choć ostateczny cel jest ten sam. Szczególne miejsce w kierownictwie duchowym zajmują małżonkowie.
Lubię prowadzić rekolekcje dla rodzin Domowego Kościoła z wielu powodów. Jednym z nich, i chyba najważniejszym, jest to, że Sakrament Kapłaństwa, którym nas Pan Bóg obdarował, jest bardzo bliski Sakramentowi Małżeństwa. Realizacja obydwu sakramentów wymaga bezinteresownej miłości AGAPE. Ona zaś, wymaga ustawicznej gotowości dawania - SŁUŻENIA. Dobrze o tym wiedzą małżonkowie, gdy trzeba przyjmować przychodzące na świat dzieci, później je wychowywać, by w końcu godzić się na ich oddanie. Podobne sytuacje, choć w różnych okolicznościach, przeżywa kapłan. Musi on wpisać w swoją posługę miłość AGAPE, bez której nie można owocnie duszpasterzować.
Zastanawiałem się jaką rolę na tej drodze może i powinien pełnić kapłan - jak pełnić rolę kierownika duchowego wobec małżonków? Byłoby zapewne przejawem pychy powiedzieć, że jest Mojżeszem prowadzącym do Kanaanu tych, którzy postanowili wyjść z niewoli. Raczej jest jednym z wędrowców poszukujących również swojej wolności. On pierwszy wznosi do Boga ręce i oczy. On pierwszy słucha konferencji, które przez jego usta mówi Ten, który Jest. On pierwszy czuje swoją słabość, ale także on pierwszy ma świadomość, że Bóg woła: „Dosyć napatrzyłem się na twoją niewolę!” Kapłan musi uwierzyć w obecność Pana Boga, który jest w każdym człowieku.
W kierownictwie duchowym szczególne miejsce powinni zajmować ludzie chorzy, a także zagubienie duchowo.
Wiele osób, które proszą o indywidualną pomoc, rzeczywiście nie radzi sobie w sprawach emocjonalnych. Kościół jest dla wszystkich. Dojrzały i kompetentny kierownik duchowy będzie w stanie rozeznać w każdym konkretnym przypadku, czy osoba prosząca o pomoc szuka wyłącznie pomocy psychologicznej, czy też szuka również pomocy duchowej. Wszystkim ludziom, także tym z problemami emocjonalnymi czy psychicznymi, trzeba udzielić pomocy duchowej, kiedy o nią proszą. Ale o kierownictwo duchowe proszą także ci, którzy bardzo dobrze radzą sobie psychicznie i emocjonalnie; oni szukają przede wszystkim pomocy w rozeznaniu własnej sytuacji duchowej. Szczególną sytuacją duchową przeżywają ludzie chorzy, a także w podeszłym wieku. Tym szczególnie trzeba pokazać Chrystusa, który nigdy ich nie opuści.
Kierownictwo duchowe wymaga poświęcenia wiele czasu jednej osobie, stąd tą formą duszpasterstwa można objąć ograniczony krąg ludzi.
Jak zatem miałoby wyglądać kierownictwo duchowe w „masowym duszpasterstwie”?
Księża w Polsce zajęci są przede wszystkim „masowym duszpasterstwem”: katechezą, przepowiadaniem Słowa Bożego, spełnianiem posługi sakramentalnej, pracą charytatywną czy też pracą administracyjną. Zdecydowana większość księży w Polsce jest przepracowana i nie ma czasu i sił na indywidualną pomoc człowiekowi poprzez kierownictwo duchowe. Jednak ten fakt nie może nas zwolnić z kierownictwa duchowego.
Jan Paweł II w posynodalnej adhortacji apostolskiej Pastores dabo vobis bardzo zachęca do rozwijania tej formy duszpasterstwa. „Trzeba zachęcać chłopców i młodzież, aby odkryli i cenili dar kierownictwa duchowego, aby go szukali i pełni ufności domagali się go od swoich wychowawców w wierze. Kapłani zaś ze swej strony winni jako pierwsi poświęcić czas i siły temu dziełu wychowania i pomocy duchowej. W przyszłości nigdy nie będą żałować, że pominęli i odsunęli na dalszy plan wiele innych spraw, nawet pięknych i pożytecznych, aby dochować wierności tej posłudze współpracowników Ducha Świętego” (n. 40). Kierownictwo duchowe winno zajmować ważne miejsce w pracy duszpasterskiej kapłana.
Zachętą dla nas, kapłanów, mogą być ludzie świeccy, którzy sami wobec siebie prowadzą kierownictwo duchowe. Przykładem są Kręgi Rodzin Domowy Kościół. Istotą pracy w tych grupach małżeńskich jest wspieranie się w pracy nad sobą – swoim małżeństwem.
Trzeba się modlić o światło Ducha Świętego, by móc owocnie pomagać ludziom w pracy nad sobą, a przede wszystkim nad sobą samym.

..:: wstecz ::..

 
   
   
 
copyright © parafia makowiec 2005r.