..::
Homilie na różne okazje ::..
..::
wstecz ::..
ZAKOŃCZENIE STAREGO
ROKU - ŚWIATŁO ŻYCIA
Za kilka godzin zgaśnie
świeca, która paliła się przez 365 dni roku Pańskiego
2003. Wraz z tą wielką świecą A. D. 2003 płonęły również
nasze świece życia. Bóg pozwala, by jeszcze paliły
się i tylko On sam wie jak długa będzie to trwało.
Idąc tą drogą rozważań,
możemy się pokusić o postawienie sobie kilku pytań.
Przede wszystkim zapytajmy:
Dla kogo twoja świeca Roku Pańskiego 2003 płonęła:
Dla rodziny? Dla tych, z którymi i dla których pracujesz?
A może dla ciągle powtarzającego się grzechu? Dla
nieustannego kroczenia drogami zła, nienawiści, krętactwa?
Czy była to świeca miłości,
która rozgrzewa ludzkie serca i pozwala z nadzieją
patrzeć w przyszłość, niezależnie od tego jaka ta
przyszłość będzie miłość autentyczna przecież nigdy
nie ustaje i nigdy się nie kończy. Miłość przeżyje
nas, przeżyje naszą śmierć i będzie płonęła wiecznie.
Jeżeli więc mamy się o cokolwiek troszczyć na tym
świecie, to właśnie o miłość i to wystarczy. Na sądzie
Bożym będziemy pytani przede wszystkim o miłość, o
czyny miłości. Świat brnie drogami, które często są
pozbawione owego najważniejszego motywu, któremu na
imię MIŁOŚĆ. Może dlatego świat tak okrutnie obchodzi
się z bezradnymi i bezbronnymi dziećmi żyjącymi jeszcze
w łonach matek i ze starcami, którzy nie mogą się
obronić przed chorobą i samotnością. Oni są bezproduktywni,
czasem przeszkadzają wielkim tego świata urządzać
się na miarę swoich zachłannych pomysłów. Tak, bracia
i siostry, na końcu będziemy pytani o miłość i z miłości
będziemy sądzenie. Wczoraj, na zakończenie ORAR-u,
zachęcaliśmy się do czynu, którego podstawą ma być
miłość wolna i nieprzymuszona. Potrzeba nam takich
czynów wolnych, umotywowanych miłością, by walczyć
z plagą alkoholizmu i innych zniewoleń.
Niektóre świece naszego
życia nie doczekały dzisiejszego dnia już zgasły.
Możemy jedynie pochylić się nad ich grobami, by ich
wspominać i modlić się za nich. Takich osób, których
świece życia w tym roku zgasły, było w naszej parafii
6. Była wśród nich mała, niewiele ponad rok żyjąca
Karolinka ona też zgasła, mimo, że dopiero zapaliła
się na świecie.
Ale inne świece dopiero
co zapaliły się i było ich w tym roku tylko 9.
Zapłonęły też świece
nowych małżeństw, z których bardzo się cieszymy. Było
ich niestety tylko 5 nowych par małżeńskich. Oby wasze
świece płonęły miłością świętą i Bożą.
Światłem naszego życia
jest Chrystus. On pierwszy stał się naszym światłem
i zachęcił nas, byśmy stawali się światłem dla innych.
Przyjmując Go do serca, przejmujemy Jego światło do
naszego życia. Wieka radość napełnia mnie, gdy patrzę
na tych, którzy przystępują do Komunii świętej. Udzieliliśmy
w tym roku ponad 31 tysięcy Komunii świętej. Tyle
świętości było w nas, tyle razy Bóg nawiedzał nasze
serca i usiłował wejść w nasze życie. Tak powinno
być. Przystępowanie do Komunii świętej wymaga czystości
naszego serc, czyli sumienia wolnego od zmazy grzechowej.
Czy tak jest w twoim życiu? Czy twoje światło płonie
od Chrystusowego światła?
Stańmy przed obliczem
Pana z wdzięcznością za mijający rok, a także w poczuciu
winy przepraszajmy za uczynione zło.
..::
wstecz ::..
|