..:: o parafii >>>

..:: w Domu Pana >>>

..:: myśli z tygodnia

..:: msze święte >>>


..:: zespół caritas >


..:: grupy formacyjne

..:: schole >>>

..:: ministranci >>>

..:: foto album >>>


..:: ogłoszenia >>>


..:: aktualności >>>


..:: przemyślenia >>>


..:: odeszli od nas >


..:: kontakt >>>


..:: linki >>>

 
   
   
 

..:: Homilie ::..

..:: Rok 2006 >>>

..:: Rok A >>>

..:: Rok B >>>

..:: Rok C >>>

..:: Na różne okazje

..:: Konferencje ascetyczne adresowane do kapłanów >>>

..:: Inne materiały duszpasterskie >>>

 
   
   
 

..:: Homilie Rok B ::..

..:: wstecz ::..

   

ZMARTWYCHWSTANIE PAŃSKIE

Ostatnie dni, jak to zwykle bywa w okresie przedświątecznym, były pełne zabiegania. Ciasno na ulicach i w sklepach, przy tym dużo nerwowości i zniecierpliwienie. Zastanawiam się, być może nieco naiwnie i nieżyciowo - po co to wszystko? Odpowiedź jest oczywista: przecież zbliżają się święta - trzeba zadbać o odświętny wygląd mieszkania i stołu, być może przyjdą goście. Wydaje się, że wszystko jest jasne i zrozumiałe. Obawiam się jednak, że te oczywiste i zrozumiałe realia życia, mogły nam przysłonić istotę minionych TRZECH ŚWIĘTYCH DNI i poranka ZMARTWYCHWSTANIA. Można powiedzieć, że były przygotowania do czegoś, co w końcu jest tylko cieniem, czymś bardzo dalekim od naszej świadomości. To tak, jakby ktoś przepięknie się ubrał, zawiązał krawat, wyczyścił na glans buty, ale zupełnie nie wiedział z jakiej okazji te wszystkie zabiegi.

Pierwsi świadkowie pustego grobu Pana, też nie byli od razu świadomi tego co się wydarzyło. Widzą pusty grób, do którego jeszcze nie tak dawno wkładali martwe ciało Jezusa, odsunięty kamień i leżące płótna, które okrywały Jego Ciało. Po ich głowach krąży wiele pytań, na które sami nie umieją sobie odpowiedzieć: Co się tutaj wydarzyło? Dlaczego nie ma rzymskich żołnierzy? Kto odsunął kamień? Janowi wystarczyło to, co zobaczył: ujrzał i uwierzył!

Niebawem wszyscy uwierzą, łącznie z Tomaszem niedowiarkiem, w prawdę o Zmartwychwstaniu. Cały świat się dowie, że w poranek, trzeciego dnia po szabacie, Jezus pokonał śmierć.

Chrześcijanie nie mają większego święta od tego, które właśnie dziś obchodzimy. Sprawia to waga dzieła, którego dokonał Jezus Chrystus. On dla nas wycierpiał okrutne męki, śmierć podjął krzyżową i Zmartwychwstał. Wszystko to dokonało się z myślą o nas - o każdym człowieku. Nieśmiertelny Bóg nie musiał umierać, ani cierpieć - uczynił to dla nas. Nie musiał też Zmartwychwstawać, był przecież Bogiem, który zawsze żyje i króluje. Uczynił to dla nas. Teraz już każdy chrześcijanin wie, że jeżeli przychodzi śmierć, to zaraz potem będzie nowe życie - zmartwychwstanie! Możemy pełni tryumfu śpiewać: „O śmierci, gdzie jesteś, o śmierci? Gdzie jest jej zwycięstwo?” „Śmierci już nie ma. Przed tobą jest życie, miłość cię wita”.

Doprawdy, jakżesz ubogie byłoby życie bez poranka Zmartwychwstania. Jak ubogie musi być życie tych, którzy nie wierzą w Zmartwychwstanie. W amerykańskiej wersji filmu „Quo vadis?” jest scena rozmowy Nerona z Winicjuszem. Neron jest zdziwiony, że chrześcijanie śpiewają idąc na śmierć. Winicjusz wyjaśnia, że oni umieją umierać, bo oni wierzą. Później Neron będzie chodził i oglądał twarze męczenników, pytając ze zdumieniem: Dlaczego oni są uśmiechnięci? Ludzie wierzący w Zmartwychwstanie nie boją się umierać i myśleć o śmierci. Jezus Zmartwychwstał i wlał w nasze serca odwagę i nadzieję.

Od samego rana rozdzwoniły się dzwony kościelne, by wszystkim słuchającym ich melodyjnego dźwięku powiedzieć, że Jezus żyje. Idąc w procesji Rezurekcyjnej, aż trzykrotnie okrążaliśmy świątynię, nie mogąc się nacieszyć tryumfem Zmartwychwstałego.

Niech nasze serca rozradują się dziś w całej pełni, niech się napełnią nadzieją i gotowością dawania świadectwa o Zmartwychwstałym. Za przykładem Marii Magdaleny, Szymona Piotra i Jana i wszystkich apostołów pójdźmy do innych, by podzielić się wiarą w tajemnicę Zmartwychwstania.

..:: wstecz ::..

 
   
   
 
copyright © parafia makowiec 2005r.