..:: o parafii >>>

..:: w Domu Pana >>>

..:: myśli z tygodnia

..:: msze święte >>>


..:: zespół caritas >


..:: grupy formacyjne

..:: schole >>>

..:: ministranci >>>

..:: foto album >>>


..:: ogłoszenia >>>


..:: aktualności >>>


..:: przemyślenia >>>


..:: odeszli od nas >


..:: kontakt >>>


..:: linki >>>

 
   
   
 

..:: Homilie ::..

..:: Rok 2006 >>>

..:: Rok A >>>

..:: Rok B >>>

..:: Rok C >>>

..:: Na różne okazje

..:: Konferencje ascetyczne adresowane do kapłanów >>>

..:: Inne materiały duszpasterskie >>>

 
   
   
 

..:: Homilie Rok B ::..

..:: wstecz ::..

   

XIX NIEDZIELA ZWYKŁA

Ewangelią, którą czytamy w czasie Liturgii Słowa ostatnich niedziel, to Mowa Eucharystyczna Jezusa. Zawiera ona bogactwo nauki na temat Tajemnicy Ciała Pańskiego. Jest to bardzo trudna prawda. Jak pojąć fakt obecności Pana Jezusa w małym kawałku chleba? Jak pojąć, że dzieje się to mocą słów Chrystusa, które kapłan powtarza w czasie sprawowania świętych tajemnic? W żaden sposób nie mogli tego zrozumieć Żydzi, którzy pytali ze zdziwieniem: „Jak On może dać swoje Ciało do spożycia?” Mówili: „Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy?”

Czasem ludzie się gubią, próbując zrozumieć tajemnicę Eucharystii. Tymczasem tajemnica ma to do siebie, że zawsze w jakimś stopniu pozostanie tajemnicą, mimo ludzkich wysiłków zmierzających do jej zgłębienia. Zawsze pozostanie pewien obszar, którego człowiek nie będzie w stanie pojąć. Oczywiście Pan Jezus na różne sposoby przybliżał prawdę o tajemnicy Eucharystii. Dowodem na to jest również dzisiejsza Ewangelia, w której czytamy: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata”. W tę prawdę trzeba uwierzyć, a jednocześnie skupić się na owocach jakie płyną z przyjmowania Chleba, który zstąpił z nieba.

Przyzwyczailiśmy się do codziennego zjadania chleba. Już wcześnie rano idziemy do sklepu, by zrobić zakupy na śniadanie. Podstawowym artykułem jest chleb, jest niezbędnym składnikiem codziennego pokarmu. Chleb daje siłę, a zatem możliwość pracy. Jednak jego zasadnicza wada polega na tym, że daje on siłę tylko na pewien czas. Tymczasem Pan Jezus mówi nam, że daje nam Chleb, który jest pokarmem na drogę do wieczności. Eliasz, o którym dowiedzieliśmy się z pierwszego czytania, został cudownie nakarmiony przez Boga. Miał siłę, by dalej żyć. Jednak później znów poczuł głód i pragnienie. Ten wielki prorok Starego Testamentu nie znał jeszcze siły tego Chleba, który daje życie wieczne. Kiedy ludzie umierają, zwykle nie mogą już przyjmować żadnego pokarmu, proszą o kapłana z Panem Bogiem. Chleb, który przynosi kapłan do Wiatyk na drogę - tego i przyszłego życia.

Przyjmujący Pana Jezusa do serca stają się przyjaciółmi Jezusa i ich życie staje się zupełnie inne. Wyczytałem kiedyś taki przykład. Pewien chłopiec, mając zaledwie 15 lat, uczył się pilotować samolot. Pewnego dnia był świadkiem śmierci kolegi - pilota, który podczas podchodzenia do lądowania zginął. Rodzice myśleli, że po takim fakcie, ich syn przestanie trenować. Pozostawili mu dzień czasu na osobistą decyzję. Dwa dni później matka weszła do pokoju syna i zauważyła leżący na szafce otwarty notes. Miał go od dzieciństwa. U samej góry były wypisane dużymi literami słowa: CHARAKTER JEZUSA. Niżej widniała lista cech Jezusa: Jezus był bez grzechu, był pokorny, bronił sprawy ubogich, był bezinteresowny, był blisko Boga. Na pytanie matki - jaką podjął decyzje w sprawie szkoły latania, odpowiedział: Mamusiu, myślę, że mnie zrozumiesz, z Bożą pomocą muszę nadal latać. Tym chłopcem był Neil Armstrong, który 20 lipca 1969 roku, jako pierwszy człowiek wylądował na Księżycu. Z powierzchni srebrnego globu wielbił Boga, i jak sam później mówił, jedną z racji, dla których spacerował po Księżycu, był Jezus. Od Niego czerpał siłę i orientację.

Jezus, przyjmowany z wiarą do serca, staje się naszym najlepszym Przyjacielem i daje siłę do życia. Dzięki Niemu, i łasce płynącej od Niego, stajemy się lepszymi ludźmi. Przekonywał nas o tym św. Paweł Apostoł w drugim czytaniu mówiąc: „zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia… Bądźcie dla siebie dobrzy i miłosierni”. Tradycja chrześcijańska jest bogata w przykłady ludzi, którzy dzięki ścisłej więzi z Chrystusem Eucharystycznym czynili niezwykłe dzieła. Niestety małostkowość naszych serc nie pozwala na rozwinięcie skrzydeł miłości płynącej z Eucharystii. Pomyślmy dziś: Jak my przyjmujemy Chrystusa do naszych serc?

..:: wstecz ::..

 
   
   
 
copyright © parafia makowiec 2005r.