..:: o parafii >>>

..:: w Domu Pana >>>

..:: myśli z tygodnia

..:: msze święte >>>


..:: zespół caritas >


..:: grupy formacyjne

..:: schole >>>

..:: ministranci >>>

..:: foto album >>>


..:: ogłoszenia >>>


..:: aktualności >>>


..:: przemyślenia >>>


..:: odeszli od nas >


..:: kontakt >>>


..:: linki >>>

 
   
   
 

..:: Homilie ::..

..:: Rok 2006 >>>

..:: Rok A >>>

..:: Rok B >>>

..:: Rok C >>>

..:: Na różne okazje

..:: Konferencje ascetyczne adresowane do kapłanów >>>

..:: Inne materiały duszpasterskie >>>

 
   
   
 

..:: Homilie Rok B ::..

..:: wstecz ::..

   

XXIII NIEDZIELA ZWYKŁA

Codziennie spotykamy ludzi, którzy potrzebują naszej pomocy. Jedni proszą o pomoc, czasem nawet bardzo natarczywie i nieustępliwie, inni zaś, nawet nie śmią i nie umieją, ale widząc ich, sami wiemy, że czegoś pragną. Pomocy oczekują szczególnie ci, którzy sami nie są w stanie sobie poradzić. Głuchoniemi żyją pośród nas, mijamy ich na ulicy i spotykamy w różnych miejscach. Byli też kilkakrotnie pośród naszej wspólnoty parafialnej. Myślę, że często ich nie rozumieją ludzie słyszący. Sam fakt, że nie wszyscy rozumieją język migowy i w związku z tym, tak trudno nawiązać z nimi kontakt, sprawia, że czują się w wielu sytuacjach bezradni i zdani na innych. Ten głuchoniemy z dzisiejszej Ewangelii też skorzystał z pomocy ludzi. Oni zaprowadzili go do Jezusa i wstawili się za nim. Jezus dotknął jego języka i uzdrowił go.

Człowiek od początku zdany jest na innych ludzi. Przez wiele miesięcy od urodzenia, dziecko nie może żyć bez pomocy innych ludzi. Mama go karmi i przewija. Uczy też stawiania pierwszych kroków po ziemi i pierwszych słów w ojczystym języku. Rodzice odgrywają też zasadniczą rolę w pierwszych spotkaniach z Panem Bogiem. Jednym z owych pierwszych spotkań z Bogiem jest Chrzest święty. Nawiązując do dzisiejszej Ewangelii, można powiedzieć, że to właśnie rodzice są owymi dobrymi ludźmi, którzy przyprowadzają nowonarodzonego człowieka do Jezusa i proszą o łaskę chrztu dla niego. I wtedy dokonuje się cud „otwarcia uszu i serca na Pana Boga i na drugiego człowieka”. „Effatha!, otwórz się!” - mówi Bóg. Wówczas rozpoczyna się dla dziecka nowa droga. Jest to droga chrześcijańskiego życia, droga chodzenia za Jezusem w otoczeniu wspólnoty Kościoła.

Dziś znów słyszymy: „Otwórz się!” Chciałbym, aby dla wielu z nas, słowo: „Otwórz się!” było wezwaniem, a zarazem przypomnieniem. Wezwaniem, abyśmy, może dopiero teraz, otworzyli się na Pana Boga, który ciągle do nas chce mówić, ale my ciągle jesteśmy głusi na Jego słowa i wolę. Otwórz się na Niego choć raz, a dobrze. Choć raz spotkaj się z Nim, a dobrze. Zobacz co się stało z owym głuchoniemym, gdy spotkał się z Jezusem i usłyszał Jego „Effatha!” Przestał być głuchoniemym. Może i dla nas będzie szczęśliwy dzień usłyszenia, a potem przemówienia.

„Effatha! Otwórz się!” - to przypomnienie o wydarzeniu, być może, sprzed wielu już lat. Zostaliśmy dziećmi Bożymi podczas tamtego „Effatha”, gdy kapłan polał na naszą głowę wodę chrzcielną czyniąc nas świadkami Chrystusa. Zapomnieliśmy o tamtym wydarzeniu. Obdarowani wówczas wielką łaską, nie potrafimy obdarowywać i okazywać wdzięczności wobec Tego, który nas wówczas obdarował. Trzeba sobie o tym ciągle, na nowo przypominać. Świadkowie cudownego uzdrowienia, którego dokonał Jezus wobec głuchoniemego, zaraz udali się, by o tym wszędzie mówić. My zaś, milczymy jakby się nic nie stało, jakbyśmy nie byli do niczego zobowiązani. Trzeba, abyśmy przejrzeli i zobaczyli swoje zobowiązania i chrześcijańską powinność.

..:: wstecz ::..

 
   
   
 
copyright © parafia makowiec 2005r.