| |
..::
Homilie Rok B ::..
..::
wstecz ::..
VIII NIEDZIELA ZWYKŁA
/ B
Dzisiejsza Ewangelia
już nas ukierunkowuje na zbliżający się Wielki Post.
Kiedy pojawia się wezwanie
do postu, bardzo często nastawiamy się do tego już
z gruntu negatywnie. Myślimy o poście jako o czymś,
co nam odbiera dobre samopoczucie - jakąś radość życia.
Świat, w którym żyjemy, usiłuje dostarczyć nam maksimum
rozrywki i przyjemności, wychowując jednocześnie do
postawy brania. I tu nagle pojawia się wezwanie do
postu, rezygnacji z czegoś. Wówczas rodzi się bunt.
Warto jednak spojrzeć na post przez pryzmat światła
Chrystusowej Ewangelii.
Pan Jezus podpowiada
nam, że postawa postu musi mieć swoją motywację, czyli
muszę znać odpowiedź na pytanie: dlaczego podejmuję
postawę postną i jaki cel chcę osiągnąć.
Trzeba gorąco ufać,
że wszystko, cokolwiek proponuje Pan Jezus prowadzi
ku dobru. Inaczej w ogóle by nam niczego nie proponował.
Podobne sytuacje bywają w naszym życiu. Oto chory
człowiek idzie do lekarza, a ten zaleca mu bardzo
ostrą dietę. Nie może jeść mięsa, szczególnie opiekanego,
ziemniaków i wielu innych artykułów. I co, nie powinieneś
się zbuntować? Przecież tak lubisz podgrzewane mięso.
Owszem, możesz nie posłuchać lekarza i dalej jeść
owe ulubione przez ciebie potrawy, ale czynisz to
na własne ryzyko. Lekarz powie, że nie będzie się
dalej tobą zajmować, by ty nie chcesz z nim współpracować.
W końcu przekonujesz się, że tak musi być. Rezygnujesz
z tego, co lubisz, co sprawia ci przyjemność, po to,
by zyskać zdrowie - coś bardziej wartościowego.
Post to wybór większego
dobra. Chrześcijanin został powołany do tego, by poszukiwać
dobra. Największym zaś dobrem dla nas jest sam Bóg,
który dzieli się z nami nowym życiem. Podczas chrztu
świętego zostaliśmy zaproszeni na drogę prowadzącą
nas do zbawienia. Odtąd naszym zadaniem jest nieustanny
wysiłek zmierzający do tego, by ciągle pokonywać w
sobie starego człowieka i jednocześnie stawać się
nowym. Jest to nasze powołanie i zobowiązanie chrześcijańskie.
Post zmierza do owej
walki ze starym człowiekiem, który ciągle daje o sobie
znać poprzez fakt grzechu. Doświadczenie życiowe uczy,
że walka ze starym człowiekiem jest konieczna. Bez
niej nigdy nie osiągniemy zwycięstwa. Są nam przecież
dobrze znane takie dziedziny ludzkiej słabości, które
bezwzględnie wymagają podjęcia walki z samym sobą.
Ludzie uzależnieni np. od alkoholu lub narkotyków,
w momencie uświadomienia sobie tego faktu, podejmują
uporczywą walkę, by odzyskać wolność. Oni wiedzą,
że rezygnacja z tego, co pozornie wydaje się być przyjemnie
i miłe, stanowi jedyną drogę, która prowadzi do wolności.
Oni wiedzą, że ich post będzie trwał całe dalsze życie.
Oni wiedzą, że ciągle muszą rezygnować, by obronić
swoją wolność. Każdy grzech jest niewolą. Każda zaś
niewola wymaga walki, podejmowanej w imię wolności.
Chrześcijanie mają motyw,
by pościć. Pan Jezus tak pięknie to wyraził: Nie
mogą pościć, jak długo pana młodego mają u siebie.
Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego,
a wtedy, w ów dzień, będą pościć. Wszyscy jesteśmy
dziećmi zrodzonymi w cierpieniu. Pan nas odkupił drogocenną
Krwią swoją przelaną na krzyżu. Zabrano nam Pana młodego,
mamy więc powód do postu i umartwienia.
W Środę popielcową spadnie
na nasze głowy popiół i jednocześnie wezwanie do nawracania
się i uwierzenia na nowo w Ewangelię. Z pokorą wkroczmy
na tę drogę chrześcijańskiej metanoi, by po 40-stu
dniach radować się wolnością Dzieci Bożych.
..::
wstecz ::..
|
|