..::
Homilie Rok B ::..
..::
wstecz ::..
XXIX NIEDZIELA ZWYKŁA
Prośbę jaką wyrazili
synowie Zebedeusza, można skwitować jednym, bardzo
znanym dziś stwierdzeniem: oni się bili o stołki.
Stąd reakcja Pana Jezusa:
Nie wiecie o co prosicie!"
Zachowujecie się jak dzieci, które koniecznie chcą
mieć zabawkę z wystawy sklepowej, za zbyt wysoką cenę.
Jezus zagasił ich wysokie aspiracje. Nie będziecie
się bili o władzę, tak czynią poganie.
Nie tak będzie u was!".
Wy musicie się nauczyć służyć; jeden drugiemu, jeden
za drugiego.
Święty Jakub i jego
brat Jan musieli przejść daleką drogę, by to zrozumieć.
Uczyli się takiej postawy od Jezusa, by wreszcie,
zrozumiawszy Paschę Chrystusa, samemu oddać życie
za prawdę Ewangelii.
Ludzie zawsze bili się
o większą władzę, rywalizowali ze sobą, by móc panować
nad innymi. Iluż było krwiożerczych władców, poczynając
od Heroda i Nerona, poprzez wieki aż do Hitlera i
Stalina, którzy usuwali wszystkich podejrzanych o
możliwość spisku na ich władzę? Iluż ludzi musiało
zginąć, by oni mogli siedzieć w swych tronach! Historia
zna takich zbrodniarzy ludzkości.
Nie tak będzie u was!" Chrześcijanie odczytywali
te słowa Chrystusa i widzieli, że oni muszą dawać
świadectwo innej postawy, muszą iść inną drogą.
Jak trudne to było zadanie
- przekonali się o tym niebawem uczniowie Chrystusa,
gdy doszło do schizmy i podziałów w Kościele. Jakby
na chwile zapomnieli wówczas o tych słowach skierowanych
do Jakuba, Jana, a także do pozostałych apostołów:
NIE TAK BĘDZIE U WAS!"
Czytamy dziś te same słowa Pana i przyjmujemy je jako
skierowane do nas, dziś i teraz tutaj stojących. Stawiamy
sobie pytanie:
Jak jest dziś u nas?
Jak jest u was? Jak jest w waszej rodzinie? Jak jest
w twoim miejscu pracy i nauki? I nie oglądaj się za
siebie i wokół siebie, ale spójrz na siebie i na swój
ą rodzinę!
Czy sobie służycie,
czy też rywalizujecie ze sobą o większą władzę? O
to, by mieć więcej do powiedzenia niż ona, czy on.
Jak, więc jest dziś,
we współczesnym Kościele Chrystusa?
Kościół tworzą ludzie.
To ci, którzy zawieraj
ą przed ołtarzem Pana wspólnoty małżeńskie.
To ci, którzy, jako
ochrzczeni, zajmują stanowiska, czasem bardzo wysokie
i odpowiedzialne.
To uczniowie i studenci
polskich szkół i uczelni.
I właśnie do was, Chrystus
mówi: Nie tak będzie u was!".
A więc, komu służysz,
albo, czemu służysz? Komu powinieneś służyć?
Ile to już lat temu
zawieraliście małżeństwo, tutaj, przed tym ołtarzem,
ślubując miłość, wierność i uczciwość małżeńską i
trwanie, aż do śmierci? To było zapewnienie, że będziecie
służyć miłości Chrystusa i Kościoła.
A jak jest dziś, teraz,
może po wielu już latach. Opowiadałem już nie raz
o spotkanych kiedyś, gdy pracowałem w Starachowicach,
takich właśnie małżonków. Idąc z posługą wizyty duszpasterskiej,
wszedłem do pewnego mieszkania. Ona leży w łóżku,
od wielu już lat sparaliżowana, a przy jej łóżku mąż
i kilkunastoletni syn.
- Od dawna tak pani
choruje? - zapytałem.
- O, proszę księdza,
już 15 lat.
- Kto się panią opiekuje?
- Mój mąż jest pielęgniarką
i opiekunem. Gdy zachorowałam, i stałam się niezdatna
do niczego, nie zostawił mnie.
- Przecież ślubowaliśmy
przed Bogiem - dodał mąż.
On rzeczywiście służył
swojej żonie, spełniał swoje powołanie wynikające
z Sakramentalnego związku małżeńskiego. Taka jest
droga małżonków do owego miejsca po prawicy i lewicy
Jezusa w Jego Królestwie.
A jak jest u was? Jak
jest z wiernością małżeńską i rodzinną. Może powiemy,
że to już inne czasy, może kiedyś tak było, a teraz
jest inaczej. Tyle o tym mówią w telewizji, tyle przykładów
filmowych postaci, które dają przykład, że może być
inaczej.
A Chrystus uparcie wciąż
powtarza: Nie tak będzie u was".
Wszyscy chrześcijańscy
małżonkowie mówili także, że przyjmą potomstwo, którym
ich Bóg obdarzy. Jaką batalie wszczęto w ostatnich
latach w tej sprawie? Że niby mają prawo decydowania
o tym, czy pozwolić, czy też nie pozwolić na poczęcie,
a nawet na urodzenie już poczętego nowego życie. I
to oni, ludzie, mają o tym decydować, a nie Bóg! Mieć
większą władzę w tej sprawie od samego Boga! To mówili,
niestety, także ludzie ochrzczeni, czyli uczniowie
Chrystusa.
Czy to się nazywa służba
życiu? A może raczej jest to służba" wygodzie
i użyciu?
Kochani Bracia i Siostry,
błagajmy Boże Miłosierdzie o łaskę pokory w naszym
codziennym życiu. Jakże jest ona nam potrzebna.
Ojciec święty, Jan Paweł
II, którego jubileusz 25-lecia pontyfikatu obchodziliśmy,
daje nam przykład, że można odnaleźć cudowny sens
życia u boku Jezusa, służąc Bogu i ludziom. Zdobądźmy
się na odwagę, by pójść drogą pokornej służby.
..::
wstecz ::..
|