..:: o parafii >>>

..:: w Domu Pana >>>

..:: myśli z tygodnia

..:: msze święte >>>


..:: zespół caritas >


..:: grupy formacyjne

..:: schole >>>

..:: ministranci >>>

..:: foto album >>>


..:: ogłoszenia >>>


..:: aktualności >>>


..:: przemyślenia >>>


..:: odeszli od nas >


..:: kontakt >>>


..:: linki >>>

 
   
   
 

..:: Homilie ::..

..:: Rok 2006 >>>

..:: Rok A >>>

..:: Rok B >>>

..:: Rok C >>>

..:: Na różne okazje

..:: Konferencje ascetyczne adresowane do kapłanów >>>

..:: Inne materiały duszpasterskie >>>

 
   
   
 

..:: Homilie Rok B ::..

..:: wstecz ::..

   

UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

Wczoraj wieczorem myślałem o dzisiejszym dniu, myślałem o tym, co mam powiedzieć w uroczystość Wszystkich Świętych. Myślenie i mówienie o świętości, jako zasadniczej treści dzisiejszej uroczystości, bywa bardzo różne. Od wielkiego zachwytu nad miłością Pana Boga, który daje udział człowiekowi w swoim życiu, aż do pogardliwego i bluźnierczego ośmieszania.

Przeglądałem wczoraj program telewizyjny na zbliżające się dni. Owszem, poświęcono wiele miejsca cmentarzom i grobom ludzi zasłużonych, ale jest też bardzo smutne zjawisko. Oto na jednym z kanałów zaplanowano, aby w wieczór poprzedzający dzisiejszą uroczystość, zaprezentować kilka horrorów pod rząd. Ktoś chce podpowiedzieć ludziom, że uroczystość Wszystkich Świętych i Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych mają kojarzy się z horrorem. Stąd zaś, rodzi się wniosek, że świętości trzeba się bać, trzeba przed nią uciekać. Podobnie jak jest z Uroczystością Bożego Narodzenia, gdzie Wcielenie Syna Bożego zastępuje choinka, a tajemnicę Zmartwychwstania – żółte kurczątko.

Chrześcijanin nie może się bać myślenia o tajemnicy śmierci i powołania do świętości. Śmierć jest faktem nieuchronnym, a zarazem sprawiedliwym, dotyka bowiem, w równym stopniu, bogatych i biednych, wierzących i niewierzących. Świętość zaś, jest po prostu naszym powołaniem. Dotyczy wszystkich - nie tylko wybranych. Niezależnie od piastowanego urzędu i wykształcenia.

Niedawno, Ojciec święty, Jan Paweł II, wyniósł na ołtarze Matkę Teresę z Kalkuty. Ostatnio kupiłem książkę „Matka Teresa – Myśli i modlitwy” na każdy dzień. Na dzień 1 listopada, Matka Teresa napisała:

„Postanowienie bycia świętym dużo kosztuje. Wyrzeczenia, pokusy, walki, prześladowania i wszelkiego rodzaju ofiary otaczają odważną duszę. Boga można kochać tylko na własny koszt”.

W tych słowach zawiera się przepiękne przesłanie. Ludzie święci – to ludzie bardzo odważni. Stoczyli niezwykły bój z samym sobą, z własnymi pokusami i słabościami. Święci to ludzie, którzy umieli się wyrzekać.

O takich ludziach opowiada dzisiejsza Ewangelia. Nazywa ich błogosławionym. Oni mieli odwagę zachować czystość serca, mieli odwagę okazać miłosierdzie i dopominać się sprawiedliwości. Przykładem jest właśnie Matka Teresa z Kalkuty – błogosławiona. Nie wygłaszała wielkich mów i nie robiła szumu wokół siebie, chociażby na wzór wielkiej orkiestry świątecznej pomocy – ona nachylała się nad biedakami i wyrzuconymi na bruk, ona naśladowała Jezusa, a siłę czerpała z Eucharystii i modlitwy.

Dzisiejszy świat nie sprzyja byciu świętym! Wręcz przeciwnie – namawia do tego, by robić interesy i szukać przyjemności we wszelkich wymiarach życia ziemskiego. Interes jest na służbie przyjemności i tylko one się liczą. Kłopotliwa, skądinąd, uroczystość bywa sprowadzana właśnie do horroru i obiektu cmentarnego.

Nie dajmy się kolejny raz uwieść takim głosom. Mamy swoją drogę, już przecież pewną i wypróbowaną, bo bardzo wielu przeszło tę drogę.

Dlaczego nie ma cię na tej drodze?

..:: wstecz ::..

 
   
   
 
copyright © parafia makowiec 2005r.