..::
Homilie Rok B ::..
..::
wstecz ::..
UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH
ŚWIĘTYCH
Wczoraj wieczorem myślałem
o dzisiejszym dniu, myślałem o tym, co mam powiedzieć
w uroczystość Wszystkich Świętych. Myślenie i mówienie
o świętości, jako zasadniczej treści dzisiejszej uroczystości,
bywa bardzo różne. Od wielkiego zachwytu nad miłością
Pana Boga, który daje udział człowiekowi w swoim życiu,
aż do pogardliwego i bluźnierczego ośmieszania.
Przeglądałem wczoraj
program telewizyjny na zbliżające się dni. Owszem,
poświęcono wiele miejsca cmentarzom i grobom ludzi
zasłużonych, ale jest też bardzo smutne zjawisko.
Oto na jednym z kanałów zaplanowano, aby w wieczór
poprzedzający dzisiejszą uroczystość, zaprezentować
kilka horrorów pod rząd. Ktoś chce podpowiedzieć ludziom,
że uroczystość Wszystkich Świętych i Wspomnienie Wszystkich
Wiernych Zmarłych mają kojarzy się z horrorem. Stąd
zaś, rodzi się wniosek, że świętości trzeba się bać,
trzeba przed nią uciekać. Podobnie jak jest z Uroczystością
Bożego Narodzenia, gdzie Wcielenie Syna Bożego zastępuje
choinka, a tajemnicę Zmartwychwstania żółte kurczątko.
Chrześcijanin nie może
się bać myślenia o tajemnicy śmierci i powołania do
świętości. Śmierć jest faktem nieuchronnym, a zarazem
sprawiedliwym, dotyka bowiem, w równym stopniu, bogatych
i biednych, wierzących i niewierzących. Świętość zaś,
jest po prostu naszym powołaniem. Dotyczy wszystkich
- nie tylko wybranych. Niezależnie od piastowanego
urzędu i wykształcenia.
Niedawno, Ojciec święty,
Jan Paweł II, wyniósł na ołtarze Matkę Teresę z Kalkuty.
Ostatnio kupiłem książkę Matka Teresa Myśli i modlitwy
na każdy dzień. Na dzień 1 listopada, Matka Teresa
napisała:
Postanowienie bycia
świętym dużo kosztuje. Wyrzeczenia, pokusy, walki,
prześladowania i wszelkiego rodzaju ofiary otaczają
odważną duszę. Boga można kochać tylko na własny koszt.
W tych słowach zawiera
się przepiękne przesłanie. Ludzie święci to ludzie
bardzo odważni. Stoczyli niezwykły bój z samym sobą,
z własnymi pokusami i słabościami. Święci to ludzie,
którzy umieli się wyrzekać.
O takich ludziach opowiada
dzisiejsza Ewangelia. Nazywa ich błogosławionym. Oni
mieli odwagę zachować czystość serca, mieli odwagę
okazać miłosierdzie i dopominać się sprawiedliwości.
Przykładem jest właśnie Matka Teresa z Kalkuty błogosławiona.
Nie wygłaszała wielkich mów i nie robiła szumu wokół
siebie, chociażby na wzór wielkiej orkiestry świątecznej
pomocy ona nachylała się nad biedakami i wyrzuconymi
na bruk, ona naśladowała Jezusa, a siłę czerpała z
Eucharystii i modlitwy.
Dzisiejszy świat nie
sprzyja byciu świętym! Wręcz przeciwnie namawia
do tego, by robić interesy i szukać przyjemności we
wszelkich wymiarach życia ziemskiego. Interes jest
na służbie przyjemności i tylko one się liczą. Kłopotliwa,
skądinąd, uroczystość bywa sprowadzana właśnie do
horroru i obiektu cmentarnego.
Nie dajmy się kolejny
raz uwieść takim głosom. Mamy swoją drogę, już przecież
pewną i wypróbowaną, bo bardzo wielu przeszło tę drogę.
Dlaczego nie ma cię
na tej drodze?
..::
wstecz ::..
|