..:: o parafii >>>

..:: w Domu Pana >>>

..:: myśli z tygodnia

..:: msze święte >>>


..:: zespół caritas >


..:: grupy formacyjne

..:: schole >>>

..:: ministranci >>>

..:: foto album >>>


..:: ogłoszenia >>>


..:: aktualności >>>


..:: przemyślenia >>>


..:: odeszli od nas >


..:: kontakt >>>


..:: linki >>>

 
   
   
 

..:: Homilie ::..

..:: Rok 2006 >>>

..:: Rok A >>>

..:: Rok B >>>

..:: Rok C >>>

..:: Na różne okazje

..:: Konferencje ascetyczne adresowane do kapłanów >>>

..:: Inne materiały duszpasterskie >>>

 
   
   
 

..:: Homilie Rok B ::..

..:: wstecz ::..

   

NIEDZIELA CHRYSTUSA KRÓLA

Liturgia ostatniej niedzieli roku kościelnego pokazuje nam Chrystusa jako Króla Wszechświata. Wskazuje także na pewną zasadniczą cechę królowania Chrystusa - Jego Królestwo nie jest z tego świata. Jest to Królestwo prawdy i życia.

W dialogu z Piłatem, Jezus, odpowiadając na pytanie: „Czy Ty jesteś Królem”, sam pyta: „Czy mówisz to od siebie, czy też inni ci powiedzieli o Mnie?” W gruncie rzeczy, było to pytanie o stosunek Piłata do osoby Jezusa - o jego wiarę. Czas, byśmy i my postawili sobie pytanie o naszą wiarę w Chrystusa Króla: Czy wierzę w Chrystusa? Czy On jest Królem mojego życia. Czy też jedynie biernie, bez żadnego zaangażowania, nauczyłem się powtarzać, że „jestem wierzący, ale nie muszę chodzić do Kościoła, nie muszę się spowiadać i nie muszę słuchać tego co mówi kapłan”.

Proszę się nie obrazić, jeśli powiem, że w takim myśleniu nie ma miejsca dla Chrystusa Króla w twoim życiu. Wybrałeś (wielu wybiera) drogę takiej „łatwizny” życiowej. Polega ona na tym, że czasem sytuacja wymaga, by przyznać się do Chrystusa - Króla, aby znów po chwili, mówić rzeczy, którymi całkowicie zaprzecza się nauce głoszonej przez Chrystusa - Króla.

Jest to szczyt niekonsekwencji, jakiegoś zasadniczego rozmijania się z pojęciem człowieka dojrzałego w wierze.

Zresztą, trzeba przyznać, że przyzwyczailiśmy się do praktykowania takich niekonsekwencji życiowych. Ostatnio obchodziliśmy, zresztą bardzo uroczyście, 25-lecie pontyfikatu Ojca świętego, Jana Pawła II. Wszyscy starali się mówić w samych superlatywach o osobie Ojca świętego. Wyrażali przy tym wielka radość, że mamy takiego Rodaka. Tymczasem jasne jest dla wszystkich, że Ojciec czegoś oczekuje od swoich rodaków. Mówił o tym i pisał wielokrotnie w swoich encyklikach i listach kierowanych do rodaków. Tymczasem skądinąd wiemy, że ci sami ludzie, tak entuzjastycznie i pięknie mówiący o Papieżu, popierają rozwiązania moralne, dotyczące życia rodzinnego i małżeńskiego, całkowicie sprzeczne z nauką Ojca świętego. W tym wypadku chodzi również o rolę i miejsce Chrystusa - Króla Wszechświata w moim życiu.

Ostatnio dość często się mówi o problemach związanych z wychowaniem młodego człowieka. W kontekście wydarzeń szkolnych w Toruniu, pojawia się zasadniczy wątek tychże dyskusji, a jest nim sprawa autorytetów wśród młodzieży. Autorytet to swego rodzaju wzorzec postępowania i życia. Być autorytetem dla kogoś - to być dla kogoś królem. W autorytet się wpatrujemy i uczymy się żyć tak, jak żyje, czy też żył, nasz autorytet. Często pojawia się stwierdzenie, że współczesna młodzież nie posiada autorytetów, czy też ideałów. Wydaje się, że trudno jest generalizować cały problem, bo znaczna część młodych ludzi ma swoje ideały i wzorce postępowania. Jednak jest też część takich młodych ludzi, którzy oprócz jakiegoś „gwiazdora” muzycznego lub sportowego, nie mają nikogo, o kim mogliby powiedzieć: „To mój ideał - mój król”.

Dla chrześcijanina jedynym Królem i Autorytetem powinien być Jezus Chrystus - Król Wszechświata. Powiedział o sobie, iż po to się narodził i po to przyszedł na świat, aby dać świadectwo prawdy. Ci, którzy są z prawdy słuchają Jego głosu.
Kochani! Jakie to ważne, by żyć prawdą. Niestety, wielu naszych braci i sióstr nie żyje prawdą. Wręcz można powiedzieć, że boją się żyć prawdą. Życie prawdą zobowiązuje i bardzo często drogo trzeba za nie płacić. Przykładów potwierdzających taką sytuację można mnożyć, poczynając od świata polityki i biznesu, a kończąc na rodzinach i małych wspólnotach. Tymczasem chrześcijanin nie może tak żyć i postępować. Chcemy się bowiem uczyć życia prawdą.

Powróćmy na chwilę do Ojca świętego. Gdy był młody, entuzjastycznie i gorąco go pozdrawiano i witano. Gromadziły się tłumy na spotkaniach z Ojcem świętym. Szczególnie Światowe Dni Młodych gromadziły wokół Papieża liczne rzesze. Pewnego razu, a było to na Filipinach, zgromadziło się wokół Ojca świętego ok.. 7 mln młodych ludzi. Wszyscy podkreślali umiejętność Ojca świętego w jednaniu sobie młodzieży. Wydawało się, że teraz, gdy Ojciec święty jest już starszy, niesprawny fizycznie, nie będzie takiego entuzjazmu i licznych grup. Okazało się, że prawie nic się nie zmieniło. Jest coś, co sprawia, że Ojciec pozostaje nadal oczekiwany i kochany. Pytamy: Dlaczego? Myślę, że między innymi dlatego, że On żyje prawdą i króluje w nim Chrystus. Papież jest Świadkiem prawdy i udowadnia całemu światu, że Jezus Chrystus jest Jego Królem. W encyklice „Veritatis splendor” zachęca wszystkich ludzi do odwagi życia światłem prawdy, która prowadzi do wolności.

Trwając przy Chrystusie - Królu Wszechświata - mamy świadomość wolności i prawdy. Trwajmy przy Nim, jak przy lampie, która świeci i wskazuje drogę.

..:: wstecz ::..

 
   
   
 
copyright © parafia makowiec 2005r.