| |
..::
Homilie Rok C ::..
..::
wstecz ::..
III WIELKANOCNA
Dzisiejsza Ewangelia
pokazuje kolejne spotkanie Zmartwychwstałego Pana
ze swymi Apostołami. Podczas tego spotkania spożywa
pieczoną rybę i chleb, rozmawia z nimi; wszystko w
tym celu, by nie mieli wątpliwości, że to jest On
- ich Pan i Mistrz.
W tym spotkaniu, które
miało miejsce nad jeziorem Tyberiadzkim, czyli Galilejskim,
jest coś wyjątkowego. Piotr, Andrzej, Jakub, Jan i
inni Apostołowie, wychowali się w otoczeniu tego miejsca.
Z tym miejscem związali się emocjonalnie, tutaj był
ich dom, tutaj mieszali ich najbliżsi. Tutaj było
miejsce ich ciężka praca rybackiej. Szczególnie dla
Szymona -
Piotra, to miejsce było
całym życiem. Można powiedzieć, że tutaj była jego
miłość osadzona. I oto pada pytanie: Szymonie, synu
Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Pytanie
powtarzane jest jeszcze dwa razy. Szymon - Piotr po
trzykroć odpowiada: Tak, Panie, ty wiesz, że Cię
kocham. Mimo, że po trzykroć zaparłem się Ciebie
w tamten pamiętny dzień, to jednak kocham Cię. Miłuję
Cię ponad wszystko: ponad szumiące jezioro Galilejskie
i ponad łowienie ryb.
Wtedy nastąpiło uroczyste
przekazanie misji: Paś baranki moje! To już nie
jest obietnica władzy, to jest jej przekazanie. Owe
słowo: paś oznacza troskę, opiekę , a także kierowanie
Owczarnią Chrystusa.
Gdy w 1978 roku ogłoszono
wybór kolejnego Piotra, wówczas nowy papież Jan Paweł
II mówił, że uczynił to z posłuszeństwa Chrystusowi
i z zaufaniem Matce Bożej. I choć ciężko mu było rozstawać
się z umiłowanym Krakowem i z górami - jak mówił kardynał
Wyszyński w radio Watykańskim - to jednak miłość większa
zwyciężyła i wziął na siebie ten ciężar, który włożył
na niego, podobnie jak na Piotra podczas owego spotkania
nad jeziorem Galilejskim, sam Jezus, posyłając na
służbę Kościołowi.
Czy miłujesz Mnie więcej?
- to pytanie skierowane do każdego kapłana, siostry
zakonnej, ale i do każdego chrześcijanina. Stawia
je Chrystus nieustannie, poprzez wieki, pytając o
to samo: o pierwszeństwo miłości Boga.
Bóg ma prawo do takiej
miłości, bo On pierwszy nas umiłował i tej miłości
nas nauczył. Ma prawo oczekiwać miłości od kapłana
i siostry zakonnej, których wybrał i powołał, by byli
świadkami tejże miłości. Stąd słusznie wierni oczekują,
by kapłan był nauczycielem i świadkiem miłości do
Boga. Chcą widzieć w nich autentyczną miłość do Boga
i pierwszeństwo tej miłości ponad wszystko. Nie wolno
jednak zapominać, że pytanie: Czy miłujesz mnie więcej?
dotyczy każdego, kto ma zaszczyt nosić imię chrześcijanina.
Bóg, który chce być pierwszy w miłości, nie zabiera
w żadnym stopniu miłości wobec ludzi - On tę miłość
uszlachetnia i czyni bardziej dojrzałą. Małżonkowie,
którzy postawili na pierwszeństwo miłości wobec Boga,
nie maja problemu z wiernością małżeńską aż do końca,
z wychowaniem dzieci po katolicku, a także z wprowadzeniem
w praktykę życiową nauki Kościoła dotyczącej regulacji
poczęć. Bóg nie przeszkadza autentycznej miłości ludzkiej.
Konflikt pojawia się wówczas, gdy ktoś usiłuje nazywać
miłością to, co nią nie jest, albo gdy przestaje się
liczyć z Panem Bogiem i poczyna sobie wbrew prawu
Bożemu. Doświadczenia wyniesione z pracy w Domowym
Kościele Ruchu Światło-Życie, potwierdzają to piękne
ubogacanie miłości małżeńskiej miłością Boga. Często
słyszałem takie powiedzenie: Od chwili, gdy stawiam
miłość Pana Boga na pierwszym miejscu, na nowo pokochałem
swoją żonę.
Czy miłujesz Mnie więcej
?
- zapytał Szymona Pan Jezus. Gdy ten odpowiedział:
Ty wiesz, Panie, że Cię kocham, wówczas posłał go
na świat, by kochał ludzi. I tak się dzieje w każdym
przypadku - twoim i moim - kochając Boga - kochamy
ludzi!
..::
wstecz ::..
|
|