..:: o parafii >>>

..:: w Domu Pana >>>

..:: myśli z tygodnia

..:: msze święte >>>


..:: zespół caritas >


..:: grupy formacyjne

..:: schole >>>

..:: ministranci >>>

..:: foto album >>>


..:: ogłoszenia >>>


..:: aktualności >>>


..:: przemyślenia >>>


..:: odeszli od nas >


..:: kontakt >>>


..:: linki >>>

 
   
   
 

..:: Homilie ::..

..:: Rok 2006 >>>

..:: Rok A >>>

..:: Rok B >>>

..:: Rok C >>>

..:: Na różne okazje

..:: Konferencje ascetyczne adresowane do kapłanów >>>

..:: Inne materiały duszpasterskie >>>

 
   
   
 

..:: Homilie Rok C ::..

..:: wstecz ::..

   

III WIELKANOCNA

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje kolejne spotkanie Zmartwychwstałego Pana ze swymi Apostołami. Podczas tego spotkania spożywa pieczoną rybę i chleb, rozmawia z nimi; wszystko w tym celu, by nie mieli wątpliwości, że to jest On - ich Pan i Mistrz.

W tym spotkaniu, które miało miejsce nad jeziorem Tyberiadzkim, czyli Galilejskim, jest coś wyjątkowego. Piotr, Andrzej, Jakub, Jan i inni Apostołowie, wychowali się w otoczeniu tego miejsca. Z tym miejscem związali się emocjonalnie, tutaj był ich dom, tutaj mieszali ich najbliżsi. Tutaj było miejsce ich ciężka praca rybackiej. Szczególnie dla Szymona -

Piotra, to miejsce było całym życiem. Można powiedzieć, że tutaj była jego miłość osadzona. I oto pada pytanie: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?” Pytanie powtarzane jest jeszcze dwa razy. Szymon - Piotr po trzykroć odpowiada: „Tak, Panie, ty wiesz, że Cię kocham.” Mimo, że po trzykroć zaparłem się Ciebie w tamten pamiętny dzień, to jednak kocham Cię. Miłuję Cię ponad wszystko: ponad szumiące jezioro Galilejskie i ponad łowienie ryb.

Wtedy nastąpiło uroczyste przekazanie misji: „Paś baranki moje!” To już nie jest obietnica władzy, to jest jej przekazanie. Owe słowo: „paś” oznacza troskę, opiekę , a także kierowanie Owczarnią Chrystusa.

Gdy w 1978 roku ogłoszono wybór kolejnego Piotra, wówczas nowy papież Jan Paweł II mówił, że uczynił to z posłuszeństwa Chrystusowi i z zaufaniem Matce Bożej. I choć ciężko mu było rozstawać się z umiłowanym Krakowem i z górami - jak mówił kardynał Wyszyński w radio Watykańskim - to jednak miłość większa zwyciężyła i wziął na siebie ten ciężar, który włożył na niego, podobnie jak na Piotra podczas owego spotkania nad jeziorem Galilejskim, sam Jezus, posyłając na służbę Kościołowi.

„Czy miłujesz Mnie więcej?” - to pytanie skierowane do każdego kapłana, siostry zakonnej, ale i do każdego chrześcijanina. Stawia je Chrystus nieustannie, poprzez wieki, pytając o to samo: o pierwszeństwo miłości Boga.

Bóg ma prawo do takiej miłości, bo On pierwszy nas umiłował i tej miłości nas nauczył. Ma prawo oczekiwać miłości od kapłana i siostry zakonnej, których wybrał i powołał, by byli świadkami tejże miłości. Stąd słusznie wierni oczekują, by kapłan był nauczycielem i świadkiem miłości do Boga. Chcą widzieć w nich autentyczną miłość do Boga i pierwszeństwo tej miłości ponad wszystko. Nie wolno jednak zapominać, że pytanie: „Czy miłujesz mnie więcej?” dotyczy każdego, kto ma zaszczyt nosić imię chrześcijanina. Bóg, który chce być pierwszy w miłości, nie zabiera w żadnym stopniu miłości wobec ludzi - On tę miłość uszlachetnia i czyni bardziej dojrzałą. Małżonkowie, którzy postawili na pierwszeństwo miłości wobec Boga, nie maja problemu z wiernością małżeńską aż do końca, z wychowaniem dzieci po katolicku, a także z wprowadzeniem w praktykę życiową nauki Kościoła dotyczącej regulacji poczęć. Bóg nie przeszkadza autentycznej miłości ludzkiej. Konflikt pojawia się wówczas, gdy ktoś usiłuje nazywać miłością to, co nią nie jest, albo gdy przestaje się liczyć z Panem Bogiem i poczyna sobie wbrew prawu Bożemu. Doświadczenia wyniesione z pracy w Domowym Kościele Ruchu Światło-Życie, potwierdzają to piękne ubogacanie miłości małżeńskiej miłością Boga. Często słyszałem takie powiedzenie: „Od chwili, gdy stawiam miłość Pana Boga na pierwszym miejscu, na nowo pokochałem swoją żonę”.

Czy miłujesz Mnie więcej…? - zapytał Szymona Pan Jezus. Gdy ten odpowiedział: Ty wiesz, Panie, że Cię kocham, wówczas posłał go na świat, by kochał ludzi. I tak się dzieje w każdym przypadku - twoim i moim - kochając Boga - kochamy ludzi!

..:: wstecz ::..

 
   
   
 
copyright © parafia makowiec 2005r.