| |
..::
Homilie Rok C ::..
..::
wstecz ::..
XI NIEDZIELA ZWYKŁA
(Prymicje ks. Zbigniewa Hendla)
Piosenka, którą dziś,
podczas procesji wejścia śpiewaliśmy: Pan kiedyś
stanął nad brzegiem, szukał ludzi gotowych pójść za
Nim
, opowiada o każdym kapłańskim powołaniu. Był
taki dzień, taka godzina, kiedy Pan stanął nad brzegiem
mojego życia, spojrzał na mnie i powiedział, bym zostawił
swoją barkę na brzegu i poszedł za Nim. Z pewnością
ta historia powtórzyła się również w Twoim powołaniu,
księże Zbigniewie. Sam nie wiesz może, w którym konkretnie
momencie to się stał, ale jednocześnie wiesz, że ten
dziwny głos: Pójdź za Mną nie dawał ci spokoju.
Od tego momentu wszystko się zmieniło. Pozostałeś
nadal takim samym kolegą, przyjacielem dla wielu osób
i synem dla swoich rodziców. Ale jakby wszystko kazało
Ci zapukać do drzwi seminaryjnych. Posłuszny wobec
niezbadanych planów i wyroków samego Boga - poszedłeś.
Potem były długie, bo aż 6 lat trwające, studia. Wiele
egzaminów, zaliczeń, pisanych podań o kolejne posługi
i wreszcie przyszedł ten dzień, na który czekałeś
- 29 maj. Katedra radomska napełniła się Duchem Świętym
i ogniem. Zostałeś napełniony Jego mocą i światłem.
Twoje namaszczone dłonie zaczęły już czynić znak krzyża
świętego nad skruszonym grzesznikiem a usta zaczęły
skutecznie wypowiadać słowa, które w pamiętną Ostatnią
Wieczerzę powiedział nasz Zbawiciel: Bierzcie i
jedzcie, to jest Ciało moje.
Twoje święcenia kapłańskie
zbiegły się, czcigodny księże Zbigniewie, z obchodem
mojego jubileuszu kapłańskiego. Mogłem więc pomyśleć
o Twoim kapłaństwie w kontekście swojego jubileuszu.
Po 25-ciu latach kapłańskiej
posługi, przychodzi coraz wyraźniej świadomość, że
kapłaństwo to uczestnictwo w darze i tajemnicy. Kapłaństwo
jest darem, który otrzymaliśmy bez żadnej zasługi
z naszej strony. Bóg obdarował i tylko On wie dlaczego.
Tylko Bóg wybiera i posyła. Dar kapłaństwa ma swój
zasadniczy cel i przeznaczenie. Kapłan staje jakby
pomiędzy ludźmi a Bogiem, ma pomagać spotykać się
ludziom z Bogiem.
Bardzo mi się spodobało
to, co napisał o zadaniach jakie podejmuje wraz z
kapłaństwem, Zenon Saltini, włoski ksiądz twórca Nomadelfii,
dzieła opieki nad opuszczonymi dziećmi i młodzieżą,
zaraz po swoich święceniach spotyka przyjaciela, ks.
Jana Calabria, starszego już i znanego ze świętości
kapłana.
Poprosił go o wskazówki
na drogę życia kapłańskiego. Ksiądz Calabri rozpoczyna
od pytania:
Co byś uczynił, gdybyś
na drodze znalazł diament, który upadł w nawóz? Nie
obawiałbym się zabrudzenia - odpowiada młody ksiądz.
Podniósł bym go i umył, przywracając mu w ten sposób
pierwotny blask. Postępuj tak również z ludźmi - konkluduje
ks. Calabria. Tak postąpił Chrystus z grzeszną kobietą,
o której dziś był mowa. Jezus nie bał się ludzkiej
krytyki, gdy chodziło o ratowanie grzeszników. Jest
tylko jeden ważny warunek: nie zapominać nigdy o swojej
grzeszności.
Po wielu latach, wspominając
tę rozmowę, ks. Saltini napisał: "Obraz diamentu
leżącego w nawozie towarzyszy w żywy sposób moim doświadczeniom
z bliźnimi i ze samym sobą. Trzeba - dodaje - mieć
pokorną odwagę rozpoznania również siebie w tym diamencie
przewracającym się w nawozie". Taka musi być
nasza droga kapłańskiego życia - oczyszczać ludzi
z brudu grzechu, przy tym nie zapominając o własnym
oczyszczaniu.
Kapłaństwo to wielka
tajemnica, której nigdy w warunkach ziemskiego życia
nie jesteśmy w stanie pojąć. Bo jak tu pojąc ręce,
którymi tak wielkich rzeczy dokonuje kapłan. Jak tu
pojąć kapłańskie usta, które wypowiadając słowa konsekracji
czynią Ciało Boże ze zwykłego chleba. Temu wszystkiemu
nadziwić się wciąż nie mogę i mogę tylko wraz z księdzem
Twardowskim klękać codziennie przed swoim kapłaństwem,
którego lękam się i podziwiam i boję się, bo Go nie
utracić i nie sponiewierać.
Czcigodny księże Zbigniewie
- nowy Kapłanie! Nie przestawaj podziwiać swego kapłaństwa,
pokochaj kapłaństwo i strzeż go jako najcenniejszego
skarbu. Nie dozwól, aby ktokolwiek i kiedykolwiek,
pomniejszym w Tobie miłość do kapłaństwa.
Bądź kapłanem dla ludzi,
bądź dla nich zawsze otwarty, nawet w sensie dosłownym,
ale bądź też tajemnicą, w której jesteś tylko Ty i
Ten, który Cię wybrał i tak bardzo wywyższył.
..::
wstecz ::..
|
|