..:: o parafii >>>

..:: w Domu Pana >>>

..:: myśli z tygodnia

..:: msze święte >>>


..:: zespół caritas >


..:: grupy formacyjne

..:: schole >>>

..:: ministranci >>>

..:: foto album >>>


..:: ogłoszenia >>>


..:: aktualności >>>


..:: przemyślenia >>>


..:: odeszli od nas >


..:: kontakt >>>


..:: linki >>>

 
   
   
 

..:: Homilie ::..

..:: Rok 2006 >>>

..:: Rok A >>>

..:: Rok B >>>

..:: Rok C >>>

..:: Na różne okazje

..:: Konferencje ascetyczne adresowane do kapłanów >>>

..:: Inne materiały duszpasterskie >>>

 
   
   
 

..:: Homilie Rok C ::..

..:: wstecz ::..

   

XIV NIEDZIELA ZWYKŁA

„Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki.” Tymi słowami Pan Jezus rozesłał swoich uczniów na pracę apostolską i ewangelizacyjną Tak samo się działo przez następne 2 tysiące lat i tak jest dziś.

Pan Jezus posyła. Od Niego każdy kapłan, każdy misjonarz i misjonarka mają mandat do pracy. O tym nie wolno zapominać. Mam być Jego głosem i Jego sercem. Nie może kapłan głosić siebie i przekazywać swojej naukę - ma to być zawsze Ewangelia Chrystusa i Jego nauka.

Warto zauważyć, że od dwóch tysięcy lat nic się nie zmieniło. Ojciec święty, biskupi, kapłani i misjonarz - ciągle głoszą tę samą prawdę. Nic dziwnego, że świat buntuje się wobec takiej stałości i niezmienności Kościoła. Raz po raz pojawiają się głosy tego świata, że wreszcie powinien Kościół zmienić swoje stanowisko w niektórych kwestiach, np. : dopuścić do kapłaństwa kobiety, pozwolić na szerokie możliwości aborcji, zgodzić się na prawo lesbijek i homoseksualistów do małżeństwa itd.. Wobec Ojca świętego kierowane są zarzuty, że jest nieustępliwym konserwatystą i tradycjonalistą. Z tego też powodu ośmiesza się Głowę Kościoła i próbuje się pomniejszać Jego wpływ na dzieje ludzkości. Tymczasem Ojciec święty i cały Kościół w tych sprawach, i wielu innych, jest niezmienny. Dlaczego? Bo głosi w Imieniu Chrystusa Jego naukę. A nauka Chrystusa w tych kwestiach jest wciąż taka sama.

Niezmienność i stałość jest siłą i zarazem gwarancją Kościoła.

To samo dotyczy i zarazem obowiązuje wszystkich członków Kościoła. Mimo zmieniających się mód i trędów kulturowych i myślowych, wyznawcy Chrystusa powinni być niezmienni w zasadniczych sprawach życia i moralności.

Po tym się poznaje chrześcijanina, że jest stały w swoich postawach religijno-moralnych. Świat się może zmieniać i ludzie w pewnych zakresach również, ale zasadniczy kręgosłup wartości i zasad, pozostaje niezmienny.

Często się słyszy jak ludzie mówią, że kiedyś było inaczej, niż jest teraz. Ludzie byli lepsi dla siebie i bardziej otwarci niż obecnie. Mieli czas na spotkania, wspólną pracę i rozmowę. Dziś wszyscy się gdzieś śpieszą, umawiają się na konkretną godzinę i ani chwili dłużej. Kiedyś słowo ojca i matki miało jakieś znaczenie, dziecko się liczyło ze zdaniem rodziców. Dziś jest inaczej. Kiedyś wierność małżeńska była wielką cnotą i stawiano ją jako wzór. Dziś niby też tak jest, ale samo życie przynosi przykłady świadczące o tym, że wierność małżeńska i stałość partnerska są tylko jednym z wariantów. Kiedyś na nabożeństwa majowe i październikowe gromadziły się tłumy dzieci i młodzieży, a dziś garstka najbardziej gorliwych i wytrwałych. Ludzie chcieliby wszystko i wszystkich zmieniać. W tym również Pana Boga. Chcieliby, aby Jezus Chrystus ze swoją nauką o małżeństwie i rodzinie nieco się zliberalizował, by decyzje o życiu, bądź śmierci swoich nienarodzonych dzieci pozostawił rodzicom. Jednym słowem chcieliby zmieniać wszystko, tylko nie siebie.

Na tle takich tendencji i prądów, Chrystus ze swoją nauką, i ci, którzy wiernie przekazują tę naukę, są postrzegani jako intruzi, których trzeba trzymać na dystans, by nie zakłócali życia wielce oświeconym i nowoczesnym inżynierów tego świata. Jakżesz dosłownie brzmią słowa z dzisiejszej Ewangelii: „Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki…” W takim obrazie relacji chrześcijanina wobec świata, bliskie stają również się słowa, które napisał św. Paweł Apostoł w liście do Galatów: „Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata”. Krzyż zawsze towarzyszył autentycznym chrześcijanom. Był i jest jakby zapłatą za wierność Chrystusowi i Jego Ewangelii. Niech nas nie dziwi to wszystko, z czym dziś przychodzi nam się spotykać. Umiejmy pokochać krzyż głoszenia nauki Chrystusowej współczesnemu światu.

..:: wstecz ::..

 
   
   
 
copyright © parafia makowiec 2005r.