..:: o parafii >>>

..:: w Domu Pana >>>

..:: myśli z tygodnia

..:: msze święte >>>


..:: zespół caritas >


..:: grupy formacyjne

..:: schole >>>

..:: ministranci >>>

..:: foto album >>>


..:: ogłoszenia >>>


..:: aktualności >>>


..:: przemyślenia >>>


..:: odeszli od nas >


..:: kontakt >>>


..:: linki >>>

 
   
   
 

..:: Homilie ::..

..:: Rok 2006 >>>

..:: Rok A >>>

..:: Rok B >>>

..:: Rok C >>>

..:: Na różne okazje

..:: Konferencje ascetyczne adresowane do kapłanów >>>

..:: Inne materiały duszpasterskie >>>

 
   
   
 

..:: Homilie Rok C ::..

..:: wstecz ::..

   

V NIEDZIELA ZWYKŁA

„Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!” - powiedział Pan Jezus do Szymona. Szymonowi wydawało się to bezsensowne. Przecież całą noc pracowali bez skutku. Sieci były puste. Co się stało, że teraz znów mają próbować?

Szymon miał się niebawem przekonać, że połów z rozkazu Jezusa będzie inny niż tamte. Sieć napełniła się rybami. Piotr tego już nie wytrzymał. Padł na kolana przed majestatem Boga i z pokorą powiedział: „Odejdź ode mnie Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym!” Pan nie odszedł od Piotra, został przy nim i nauczył go wypływać na głębię.

Cała ta historia z Piotrem i cudownym połowem ryb, jest dla nas wszystkich wspaniałą lekcją. Pokazuje nam drogę do dojrzałości chrześcijańskiej.

„Wypłyń na głębię!” Te ewangeliczne słowa, skierowane do Szymona Piotra, uczynił Jan Paweł II przesłaniem skierowanym do młodzieży bodajże przed dwoma laty. Jest w tych słowach zachęta do tego, by nie bać się sięgać głębiej i dalej. Gdyby Piotr nie wypłynął, zgodnie z rozkazem Jezusa, na głębię, nic nie złowiłby. Ale on posłuchał, zaufał Jezusowi. Dzięki temu stał się cud. Trzeba zdobywać się na odwagę sięgania głębiej.

Jest pośród nas wszystkich taka tendencja do małostkowości. Chcielibyśmy zbyt łatwo i szybko dochodzić do sukcesów. A przecież jest to nierealne. Stąd rodzi się bardzo często zło. Szczególnie młodzi ludzie, nie mogąc szybko i łatwo czegoś osiągnąć, wchodzą na drogę przestępstwa. „Nie możesz czegoś mieć” - to ukradnij! Tak często podpowiadają kuple, którzy tak postępują. Uczciwość kosztuje. Wymaga zaangażowania się i wysiłku. Trzeba wypływać na głębię.

To samo dotyczy dojrzałości chrześcijańskiej. Takie sobie „liźnięcie” wiedzy religijnej, nie prowadzi do dojrzałości w wierze. Modlitwa odprawiana „po łepkach” nie prowadzi do świadomego spotkania z Bogiem. Niestety, wielu z nas, tylko ślizga się po wiedzy religijnej i po modlitwie i po Mszy świętej. Stąd nie było nigdy gruntownej rozmowy z Bogiem i uczciwego zdobywania wiedzy o Panu Bogu. A Jezus do nas mówi: „Wypłyń na głębię!” Wielokrotnie już mówiliśmy o tym, co trzeba robić, by wypływać na głębię. W dzisiejszej Ewangelii, Pan Jezus jeszcze raz nam o tym powiedział. Przede wszystkim mamy słuchać Jezusa, być wrażliwym na Jego polecenia. Św. Piotr wykonał posłusznie polecenie Jezusa, a potem z pokorą upadł przed Nim na kolana, uznając majestat Boga. Czasem ma się wrażenie, jakby ludzie oczekiwali, by Bóg przed nimi klękał na kolana i spełniał ich rozkazy. Bóg jest dobry wtedy, gdy sprawia, ż jest mi łatwo i przyjemnie. Wtedy nawet pójdę do „kościółka”, by zademonstrować swoją religijność. Ale gdy tylko postawi wymagania: nie zabijaj, nie cudzołóż , nie kradnij, miłuj swoich nieprzyjaciół i jeszcze do tego dołoży, wypowiedziane ustami Kościoła: nie stosuj środków antykoncepcyjnych - wtedy powstaje bunt. Jak może Pan Bóg wtrącać się w moje osobiste sprawy!

„Wypłyń na głębię” - to zaproszenie na wielki połów. Tak często słyszy się narzekanie na młodzież, na dzieci i na rodziny, zarzucając im, że źle wychowują swoje potomstwo. Z drugiej strony, zapracowani nauczyciele, kapłani i rodzice, powiedzą, że oni wkładają naprawdę bardzo wiele wysiłku w wychowywanie, a tymczasem efekty są marne. Rodzi się pytanie: Co wobec tego jeszcze można zrobić? W tym momencie tak bliscy jesteśmy Szymonowi, który z rezygnacją mówi: „Całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili”. I oto Pan daje rozwiązanie: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci!”

Musimy się wszyscy zaangażować w owo „wypłynięcie na głębię” w towarzystwie Pana Jezusa. Wraz z Nim trzeba przeżywać swoje małżeństwo i kapłaństwo. Wraz z Bogiem trzeba wychowywać swoje dzieci i wraz z Nim trzeba się przygotowywać do życia małżeńskiego. Musimy powoli uczyć się pacierza rodzinnego przed udaniem się na spoczynek, wspólnej modlitwy przed posiłkiem i rodzinnego czytania Pisma świętego. Musimy starać się być razem z rodziną na niedzielnej Eucharystii. Bywa bowiem bywa tak, że rodzice nic nie wiedzą o sposobie uczestnictwa swoich dzieci na niedzielnej Mszy świętej. Gdy im się powie, że ich syn, czy córka stała poza ogrodzeniem kościoła, to oczywiście nie wierzą. Musimy zdobyć się na odwagę przyjścia choć raz w tygodniu na Mszę świętą. Będzie to czyn dokonany z miłości do Pana Boga.

„Wypłyń na głębię z Jezusem!”

..:: wstecz ::..

 
   
   
 
copyright © parafia makowiec 2005r.